sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdział 11.

-Wszedłem do pokoju i tak słodko spałaś, nie mogłem się powstrzymać przed pocałowaniem Ciebie.
-Aha - powiedziała Paulina, po czym wybuchła śmiechem.
-Co Cię tak śmieszy ? - spytał zmieszany Hazza - mam coś na twarzy ?
-Nieee - przeciągła Paula. - Idę do Liama, zaczekaj tu na mnie - powiedziała i wyszła z pokoju zamykając za sobą drzwi.
Dziewczyna podeszła do drzwi pokoju Liama i zapukała, chciała otworzyć drzwi, ale były zamknięte. Po chwili usłyszała, jak klucz przekręca się.
-Można ? - uchyliła drzwi i spytała. -Wiem, że mnie nie zna..
-Wejdź - przerwał jej Liam.
-Jestem Paulina, nie znasz mnie, ale może będzie Ci się lepiej wygadać - zaczęła - przyjaźnię się z Harrym. "Przyjaźń po kilu dniach znajomości? Dziwna jestem.."-pomyślała.
-Wspominał coś o Tobie... - mówił chłopak patrząc w pustą nicość.
Dziewczyna usiadła koło niego na łóżku.
-Jeśli nie chcesz to nie mów, ale co się wydarzyło tego wieczora ?
Liam popatrzył na nią miłym wzrokiem.
-Obiecuję, że nikomu nie bowiem jeśli nie będziesz chciał.
-Dobrze, mam nadzieję, że mogę Ci zaufać..
Paulina uśmiechnęła się i pokiwała potwierdzająco głową.
-A więc.. Byłem wczoraj u Danielle... - przeciągał Payne. - Było tak ja zwykle, cudownie...
Paula spuściła głowę, bo miała głupie skojarzenia i myślała że zaraz zacznie się śmiać.
-Weź.. O czym Ty myślisz ?! - spytał wrogo Liam, po czym zaśmiał się.
-Smile. Smile. Smile - śpiewała pod nosem dziewczyna, ciesząc się z tego że zobaczyła na twarzy Liama uśmiech. - Mów dalej..
-Danielle wyszła ze sypialni i poszła do kuchni po jakieś chipsy czy coś... Przyszedł jej sms. Nigdy nie mieliśmy przed sobą tajemnic, więc wziąłem jej telefon i przeczytałem wiadomość. Pisało tam: "Kochanie, kiedy się spotkamy?" nadawca był Peter czy coś takiego. Po chwili do pokoju weszła Danielle. Powiedziałem jej o smsie i wyszedłem z jej domu. Próbowała mnie złapać.. Ale ja.. - spłynęła mu łza po policzku - nie chcę jej znać..
Paulina nic nie powiedziała, tylko przytuliła chłopaka. Jemu do oczu napływało coraz więcej łez. Siedzieli tak kilkanaście minut.
-Ubieraj się - powiedziała stanowczo Paula, przerywając ciszę. - Zabieram Cię do kina.
-Zawsze z Da....
Aha ! - przerwała mu. - Jeśli jeszcze raz od Ciebie usłyszę słowo Danielle, to będziesz miał zadanie karne.
-Niby jakie ? - zapytał obojętny chłopak.
-No nie wiem.. na przykład sprzątanie w mojej szafie czy coś..
-Nie ! Dobra, będę się stosował do Twoich zasad.
-No to ogarniaj się szybko i za 10min widzę Cię na dole - zamknęła drzwi i poszła do pokoju Stylesa.
-W końcu ! Co Ty tam tyle robiłaś ?
-Rozmawiałam ?
-Okej, no to teraz chodź tu do mnie. O której musicie być w domy ?
-Chciałbyś - uśmiechnęła się ironicznie Paula. - A o której to musisz spytać Natalii, ale pewnie gdzieś koło północy.
-To mało czasu zostało ! Come to me baby.
-Hmmm, zabieram Liama do kina.
-Coo ?! Przyszłaś do niego czy do mnie ?
-Powinieneś się cieszyć, że udało mi się gdziekolwiek wyciągnąć z tego domu.
-Tak cieszę się. Ha ha ha - oddzielał zły Harry.
-Idziesz z nami ? - spytała, stojąc już w drzwiach.
-Jakoś nie mam ochoty. Bawcie się dobrze.
-O co Ci chodzi ?
-O nic... Tylko wróćcie szybko, też chcę spędzić z Tobą trochę czasu.
Paulina nic nie odpowiedziała i wyszła z pokoju Hazzy. "2 minuty panie piękny i widzę Cię na dole" krzyknęła do Liama i zeszła po schodach. W salonie zobaczyła tylko Nialla i Natalię.
-O, widzę, że znaleźliście wspólny język - zaśmiała się, widząc Nialla, który łaskotał Natkę.
-Nie bardzo... Ja chcę oglądać MTV, a on Disney Chanel. Kto ma pilot ten ma władzę - wyrwała się chłopakowi i pomachała mu pilotem przed nosem.
-Ahaaaa - wywróciła oczami - jak by co to jestem na dworze.
Po chwili dołączył do niej Liam.
-Chyba będzie kara, spóźniłeś się 32 sekundy... - postukała, pokazując na zegar w telefonie.
Liam tylko przymknął oczy i zapytał czy już mogą iść. Po drodze rozmawiali o wszystkim, tylko nie o Danielle. Paulina każdym sposobem próbowała go rozbawić, ale na marne...
-Dziękuję Ci za ten wieczór, ale i tak nie pomogłaś mi zapomnieć o... - powiedział zatrzymując się przed willą 1D, gdy już wrócili.
-O ?! - spytała, wyraźnie pokazując żeby nie odpowiadał.
-Spadam do pokoju. Wpadnij do mnie jutro jak tu będziesz - uśmiechnął się i pocałował Paulinę w policzek.
-Widzę, że udało Ci się pocieszyć biedaczka.. - Harry akurat wyszedł z domu i zobaczył Liama jak całuje Paulę. Przez chwilę stanął w drzwiach, po chwili trzasnął drzwiami, ominął ich i poszedł gdzieś.
-Ale Harry... Zaczekaj ! - pobiegła z nim. - Pa Liam ! Do zobaczenia.
Harry szedł przed siebie. Udawał, że jej nie słyszy.
-Mówiłam coś do Ciebie - dziewczyna szarpnęła go za ramię i odwróciła w swoją stronę.
-Chyba nie do końca pocieszyłaś chłopca, lepiej się wróć i czyń swoją powinność.
-Co ?! Jak Ty mnie traktujesz ? Sam mówiłeś żebym go pocieszyła...
-Pocieszyła, a nie oddała mu się !
-Ten kiss był w ramach podziękowania. Nie przelizałam się tam z nim ! - krzyczała na niego. - A z resztą... Jak sobie to przemyślisz to daj znać.
Paulina obróciła się na pięcie i poszła do domu 1D.
-Gdzie jest Natalia ? - spytała siedzącego na kanapie Zayna.
-Poszła gdzieś z Niallem.
Dziewczyna bez żadnej odpowiedzi wyszła z domu i poszła w stronę domu cioci. Napisała do Natalii, że jest już u niej w domu i żeby tam przyszła.

*następnego dnia rano*
-Kupcie jeszcze jakieś owoce na sałatkę - powiedziała Sandra i dała dziewczynom pieniądze na zakupy.
-Dobrze ciociu, nie czekaj na nas z obiadem - zaśmiała się Paula.
-Co ?! Z kolacją ona chciała powiedzieć.. - dodała Natalia.
-Dobrze, ale idźcie już - uśmiechnęła się i zamknęła drzwi.
-Co robiłaś wczoraj z Niallem jak Was nie było ? - Paulina zaczęła rozmowę.
-Byliśmy na spacerze. Poszliśmy do jakiegoś parku.
-I tyle ? - dopytywała dziewczyna.
-Nie. Rozmawialiśmy jeszcze. Hahahah.
-A, no to rzeczywiście ciekawie.
-Wziął ode mnie numer telefonu. Czaisz to ?!
-No, a co w tym dziwnego ? On polubił Ciebie. Ty jego. Tak powstają prawdziwe związki.
Natalia dziwnie obserwowała Paulinę i słuchała to co do niej mówi. Po kilkunastu minutach były w sklepie. Zrobiły zakupy i poszły na lody. Postanowiły, że po obiedzie pójdą do babci, na basen. Wracały do domu. Szły parkiem. Rozmawiały, śmiały się, ale w pewnym momencie Paulina stanęła jak wryta. Zobaczyła Stylesa, który idzie za rękę z jakąś dziewczyną.
-Widzę, że szybko znalazłeś pocieszycielkę... Chcesz się odegrać czy jak ?!
-Paulinaa - szturchała ją Natalia łokciem.
-Harry, kim jest ta osoba ? - spytała go dziewczyna, którą trzymał za rękę.
-A co, nie widać ?! Jestem dziewczyną lamo.
Nieznana Paulinie dziewczyna rozpłakała się i usiadła na ławce, która była obok nich. Paula nic sobie z tego nie zrobiła i poszła przed siebie, wołając Natalię.
-Co Ty zrobiłaś ?! - spytała zła Natalia.
Dziewczyna od razu wytłumaczyła Paulinie kim była nieznajoma. Po tym co powiedziała jej kuzyna, Paula poczuła się winna i od razu wróciła na to miejsce, gdzie spotkała Stylesa. Natalia poszła do domu.

______________________________________________________________________


 Imię: Alex
Wiek: 17l.
Twitter: @julsonn
Tajemnicza nieznajoma. Więcej o niej w następnym rozdziale :)


Siemaaa ! Jak tam po testach ? Nie dodawałam nic, ale teraz postaram się dodawać nowe rozdziały jak najczęściej :) Mamy nową postać, hyhyhyhy. Karola, moja nagłówkowiczka ♥ Czekam na jakiś nowy (nagłówek xd) ! ;D Głosujcie w ankiecie, bo do końca tylko 7 dni, nie mogę wydłużyć czasu trawania, nie wiem dlaczego ; <
Jeśli chcesz być poinformowana/y o następnym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub numer gg.

Kiss. ♥

niedziela, 15 kwietnia 2012

Rozdział 10.

*następnego dnia rano*
-Paulina - powiedział cicho Harry, ruszając ją lekko za ramię, by się obudziła.
-Co jest ? - spytała zaspana dziewczyna, przecierając oczy.
-Ktoś do Ciebie ciągle wydzwania - powiedział podając jej telefon.
-To Natalia ! - Paulina zerwała się na równe nogi i od razu do niej oddzwoniła.
-Gdzie Ty jesteś ?! - spytała od razu Natalia - babcia do mnie dzwoniła i powiedziała, żebyś przyjechała razem z moją mamą rano do niej.
-I co jej powiedziałaś ?
-Powiedziałam, że śpisz jeszcze. Co Ty w ogóle robisz ? Mogłaś chociaż dać znać, że śpisz "u mnie" - krzyczała Natka.
-Wszystko Ci wyjaśnię, za niedługo będę u Ciebie. Pojechała już Twoja mama ? - spytała Paulina.
-Tak. Za godzinę ma wrócić więc lepiej się streszczaj - Natalia odłożyła słuchawkę.
Paula od razu zaczęła się zbierać. Po wskazaniu przez Harry'ego gdzie jest łazienka poszła tam. Wzięła szybki prysznic, umyła buzię. Makijażu nie zrobiła, bo nie miała przy sobie żadnych kosmetyków.
-Jak ślicznie wyglądasz - powiedział Harry do Pauliny, gdy ta zeszła do kuchni.
-Dzięki - powiedziała z irytacją Paulina siadając na krześle.
-Zjedz śniadanie i odwiozę Cię - Harry podał jej miseczkę z mlekiem i płatkami.
-Nie jestem głodna.
-Nie zjesz, nie wyjdziesz - powiedział i zaczął jeść swoją porcję.
-Jesteś moją babcią ?!
-Jedz, jedz.
Paulina po dłuższym zastanowieniu zjadła śniadanie. Zostało jej jeszcze tylko 20min. Ubrała kurtkę, wzięła telefon i razem z Harrym wyszli z domu. Chłopak otworzył garaż i wyjechał z niego pięknym, czarnym samochodem. Po kilku minutach byli niedaleko domu Natalii.
-Wysadź mnie tutaj. Nie chcę żeby Nati widziała mnie z Tobą.
-Dobrze - powiedział chłopak i zatrzymał się na poboczu - to kiedy widzimy się następnym razem ?
-Nie wiem, spiszemy się jeszcze - powiedziała, po czym dała mu buziaka i wyszła z samochodu.
Po kilku minutach była już w domu kuzynki. Weszła do domu i od razu pobiegła do pokoju Natalii.
-No nareszcie, siadaj i mów wszystko - powiedziała Natalia odrywając się od komputera i siadając na łóżku.
Paulina zajęła miejsce obok kuzynki.
-Mogłabym Ci powiedzieć, ale pewnie i tak nie uwierzysz, więc po co ?
-Mów ! - rzekła stanowczo Nati.
-Byłam u Stylesa. Zostałam na noc, bo było już późno żebym wracała do domu. Zadzwoniłam do babci i powiedziałam, że śpię u Ciebie, żeby się nie martwiła - opowiadała Paula. - Mam tylko nadzieję, że nie będą poruszać tego tematu na lotnisku - uśmiechnęła się sztucznie.
-U Stylesa ? - zapytała zdziwiona - w sensie Harry'ego Stylesa ?
-Noo, co w tym dziwnego ?
-No niiiiic - zaśmiała się ironicznie Natalia.
-Chcesz coś jeszcze wiedzieć ? - spytała dziewczyna podnosząc się z łóżka i wyciągając telefon z kieszeni.
-Byłoby dziwnie gdybym się nie zapytała co robiliście w nocy - zachichotała Natalia.
-A co normalni ludzie robią w nocy ? Spaliśmy.. - wymamrotała Paula.
-I tylko tyle ?
-No tak - odparła. - Dobra, jak chcesz wiedzieć to Ci powiem - powiedziała, po czym przybliżyła się do Natalii by ktoś przypadkiem nie usłyszał. - Położyłam się spać, a Harry poszedł się wykąpać. Obudził mnie jakiś huk. Okazało się, że przyszedł Liam. Był zły czy coś, pobiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami, ale mniejsza o to. Po chwili do sypialni wszedł Harry. Był nagi. Na początku wydawało mi się, że zapomniał, że jestem u niego w pokoju i chodzi tak z przyzwyczajenia, ale on wszedł na łóżko i zaproponował mi ... - w tym momencie Paulina zacięła się.
-Co ci zaproponował ? - dopytywała Natka.
-No wiesz..
-Domyślam się.
-Nie wierzyłam sama w to co mówię, ale zgodziłam się, zaczął mnie rozbierać. A potem...
-No co się stało potem.. ?
-Obudziłam się, hahaha - Paulina nie mogła powstrzymać się od śmiechu. - To wszystko mi się śniło.
-Ej, ja już zaczynałam wierzyć.
-Proszę Cięęę, jeszcze nie jestem taka głupia, żeby to robić z chłopakiem którego znam dzień - powiedziała Paula wywracając oczami.
Do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Poczekaj, skoczę zobaczyć kto to - rzekła Natalia i od razu zerwała się z miejsca.
Podczas nieobecności Natki Paulina skorzystała z komputera. Pogadała z dziewczynami z twittera i sprawdziła fejsa. Po chwili do pokoju weszła blondynka.
-Co robisz ? - spytała.
-Obczajam neta - zaśmiała się Paulina.
-Masz jakieś gry na telefonie ? - zadała pytanie i od razu odblokowała telefon dziewczyny.
-Jakieś tam są, simsy chyba.
-Ej, masz smsa. Przeczytać ?
-No, czytaj.
-"Wpadniesz dzisiaj ? Znów siedzę w domu i chętnie spędził bym z Tobą czas. :)" od Harry'ego.
-Yyyyy, co robisz wieczorem ?
-Miałam jechać z mamą na zakupy. A co ?
-Pomyślałam, że może poszłabyś ze mną - Paulina wylogowała się z faceboook'a i twittera.
-Że do nich ? - zapytała i od razu dała odpowiedź - mogę iść..
-No to super ! Ja teraz pojadę do babci, przebiorę się, zabiorę potrzebne rzeczy i dzisiaj też śpię u Ciebie - ubrała się i poszła w stronę drzwi.
-Lajcik. To do później - powiedziała Natalia i ucałowała kuzynkę na pożegnanie.
Paulina pokierowała się w stronę drzwi wyjściowych. Wyszła na dwór i wyciągnęła z kieszeni słuchawki do telefonu. Włączyła jakieś piosenki i poszła do domu babci.

*kilka godzin później*
-Dziękuję babciu za obiad, było pyszne ! - rzekła Paula i odłożyła do zmywarki talerz.
-Cieszę się, że Ci smakowało - uśmiechnęła się kobieta, przygotowując desery lodowe.
-Nie obrazisz się jak dzisiaj też będę spała u Natalii ? - spytała dziewczyna siadając na blacie.
-Myślałam, że pójdziemy dzisiaj do kina, albo gdzieś, ale jak bardzo chcesz to idź - powiedziała, podając jej miseczkę - wypad przełożymy na inny dzień.
Paula szybko zjadła swoją porcje, poszła do swojego pokoju, wzięła potrzebne rzeczy i udała się do łazienki. Po 40 minutach była gotowa do wyjścia. Do torebki spakowała kosmetyki i ciuchy na następny dzień. Poprosiła babcię by ta zawiozła ją do cioci Sandry. Gdy zajechały, Sandra zajmowała się pielęgnacją ogródka.
-Cześć ciociu ! - rzuciła Paulina i od razu poszła do domu.
-Nataliaaaaa - krzyknęła by sprawdzić gdzie może ją znaleźć.
-Tutaj - Paula usłyszała głos dobiegający z łazienki.
Dziewczyna udała się na górę i weszła do pomieszczenia, w którym znajdowała się Natka.
-Dużo jeszcze Ci zostało ?
-Już kończę - odpowiedziała malując sobie rzęsy.
-To ja prawie zadzwonię do Wiktorii - powiedziała i wyszła na korytarz.
Usłyszała kilka sygnałów wyczekującego połączenia, aż w końcu ktoś odebrał telefon.
-Czeeść ! - od razu wyskoczyła Paula.
-Witam Cię Paulino, zadzwoń później, bo Wiki wyszła z domu i nie zabrała ze sobą telefonu - powiedziała mama dziewczyny.
-Aaa dzień dobry Pani, dobrze, zadzwonię później - odpowiedziała. - Do widzenia - dokończyła i rozłączyła się.
Paulina korzystając z chwili wolnego czasu poszła do pokoju Natalii i wypakowała ze swojej torebki rzeczy, które nie były jej potrzebne.
-To idziemy ? -spytała Natalia, wchodząc do pokoju i zabierając okulary przeciwsłoneczne z biurka.
-Tak, chodźmy już.

*kilkanaście minut później*
-Trochę się denerwuję - powiedziała Natalia, dzwoniąc na dzwonek domu 1D.
-Przeestań, nie będzie źle - uśmiechnęła się.
Po chwili drzwi otworzyły się.
-Witam szanowną Panię - rzekł Harry, nie zauważając Natalii.
Harry podszedł do Pauliny i chciał ją pocałować w policzek, ale w tym momencie zauważył jej kuzynkę i speszył się.
-A cz-cześć - zająknął się chłopak.
-Natalia - przedstawiła się i podała chłopakowi rękę. - Jestem kuzynką Pauliny.
-Wydaje mi się, ze skądś Cię znam, ale nie jestem pewien.. - Harry zrobił minę myśliciela.
-Chodziliśmy kiedyś do jednej szkoły.
-Ah, no tak. Wejdźcie do środka - przepuścił dziewczyny i zamknął drzwi.
W salonie był Niall z Zaynem, grali w coś na konsoli.
-Cześć - rzuciła zawstydzona Natalia i udała się za Pauliną i Harrym do kuchni.
-Napijecie się czegoś ? - spytał Hazza.
-Możesz nam nalać soku pomarańczowego - odpowiedziała Paulina.
-To może ja pójdę do salonu, zostawię Was samych - rzekła Natka, wzięła swoje picie i poszła do bad boyów.

*oczami Natalii*
Poszłam popatrzeć jak chłopaki grają. Przedstawiłam im się i usiadłam na kanapie. Niall od razu oderwał się od gry i usiadł obok mnie. Zayn poszedł po piwo i po chwili też znalazł się koło nas na sofie. Szybko znaleźliśmy wspólny język.

*w tym samym czasie*
Harry i Paulina poszli do pokoju Stylesa.
-Musimy coś zrobić z Liamem - zaczął chłopak siadając na łóżku.
-A co z nim ?
-Chyba ma jakieś problemy z Danielle..
-Dlaczego tak myślisz ?
-W nocy wpadł do domu cały roztrzęsiony i od razu pobiegł do swojego pokoju - mówił zmartwiony chłopak. - Wyszedł tylko na obiad. Martwię się o niego.
-Ale że co ?! - spytała Paula przypominając sobie sen. - Serio mówisz ?
-Tak, musimy z nim pogadać.
-Czekaj, czekaj, a co działo się po tym jak Liam przyszedł do domu ?
Harry uśmiechnął się do siebie.



Skończyłam. Chcę żeby było jak najwięcej 1D, bo sytuacje w domu u babci i cioci są nudne ;< Mam nadzieję, że dodam coś w przyszłym tygodniu, ale nie jestem pewna, bo od 24.04 zaczynają mi się testy gimnazjalne, ale po wszystko nadrobię ! ;D Jak pewnie zauważyliście na blogu jest ankieta. Do końca zostało tylko kilka godzin, a później zrobię jakąś nową :) Od razu zapraszam do głosowania w niej : ]
Jeśli chcesz być poinformowana/y o nowym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub nr gg.

niedziela, 8 kwietnia 2012

Rozdział 9.

-O boże, co Ty babciu znowu wymyśliłaś ? - Paulina spytała z ironią.
-Dziadek wczoraj do mnie dzwonił. Kilka dni temu Justin Bieber podpisał kontrakt z jego wytwórnią. Możecie jechać na jego koncert - powiedziała babcia siadając na fotelu ogrodowym.
-Że na koncert tego Biebera co z Gomezką tam ten tego .. ? - dopytywała Natalia.
-Of course - odpowiedziała babcia - tylko jest pewien problem - mówiła kobieta.
-Jaki ?! - przerwała jej Dominika.
-Koncert, który będzie w mieście, w którym mieszka Wasz dziadek jest dzień przed koncertem One Direction w Londynie.
-Wybieram 1D ! - Pala krzyknęła nie zastanawiając się ani chwili.
-A Wy dziewczyny ? - pytała ciocia Sandra.
-Przecież ja z Natalią i tak nie mamy biletów na koncert One Direction... - mówiła Gabi - mam dylemat, bo na 1D już byłam, a na JB nie.
-Kurcze, trudna decyzja - zaczęła Dominika. - Chcę tu i tu. Ale chyba bardziej wolałabym na Justina.
-Coo ?! - zapytała oburzona Paulina - przecież przyjechałyśmy tutaj po to żeby iść na koncert 1D i teraz nagle wybierasz JB ?!
-Jejku, nie dramatyzuj, bo jeszcze nie podjęłam decyzji - rzekła Domi.
-Dobra, rób co chcesz, nie obchodzi mnie to ! - krzycząc Paulina wyszła z basenu i poszła do swojego pokoju.
-A Ty co wolisz ? - Sandra skierowała pytanie w stronę Natalii.
-Ja chciałabym na koncert 1D, ale nie mam biletu.
-No to chyba sprawę mamy wyjaśnioną - uśmiechnęła się babcia - Paula i Natalia zostają, a Domi i Gabi jadą do USA.
-Jestem za ! - powiedziała Gabrysia.
-Popieram - dodała Dominika.
-To kiedy wylatujemy ? - dociekała Gabi.
-Zaraz zamówię bilety na samolot i wylecicie jutro - powiedziała babcia podnosząc się z fotela i kierując w stronę wejścia do domu.

*w tym samym czasie*
Paulina zatrzasnęła za sobą drzwi i rzuciła się na łóżko. Wzięła telefon i odblokowała go, chcąc zadzwonić do Wiktorii. W skrzynce odbiorczej miała 2 wiadomości. Nadawca był nieznany. "Hey ! Trudno było, ale znalazłem ją ;D" zaraz potem odczytała drugiego sms'a "Spotkasz się dzisiaj ze mną ? Harry". Paulina odpisała: "Hej. Może wieczorem, teraz nie mam ochoty". Zadzwoniła do Wiki.
-Hej Kochanie ! - zaczęła od razu Wiktoria.
-Siemka ! Co u Ciebie słychać ?
-Wszystko okej. Mama powiedziała, że jak chcę to mogę przyjechać do Ciebie, ale Patryk nie jest za tym, a ja bardzo, bardzo chcę być tam z Tobą.
-Kurcze - mówiła smutna Paulina - Harry do mnie napisał, chce się spotkać. To wszystko wydaje się takie nierealne - dokończyła rozmarzona.
-Ja też chcę tak z Liamem ! - zażartowała Wiki - dobra, to taki joke, Patryk słucha.
-Okej, okej. Ja kończę. Musze się ogarnąć trochę i później wychodzę. Do jutra !
-Też Cię kocham !
Paulina napisała sms'a do Harry'ego żeby spotkali się o 18 pod Big Benem. Poszła do łazienki, wzięła szybki prysznic i zrobiła lekki makijaż.

*godzina 17:30*
-Babciu wychodzę i nie wiem o której wrócę, nie martwicie się o mnie ! - krzyknęła Paulina zamykając za sobą drzwi wejściowe.
Paula płynnym krokiem podeszła do furtki, która była otwarta. Przeszła na druga stronę ogrodzenia, chciała już zamknąć bramkę, gdy ktoś do niej zaczął mówić. Wtedy zobaczyła Harolda opierającego się jedną ręką o mur.
-No siemka, chyba nie myślałaś że pozwolę Ci iść samej. To miasto jest niebezpieczne.
-Chodźmy stąd szybko, bo babcia nie wie, ze z kimś miałam się spotkać - Paulina mówiąc zamknęła furtkę.
-Ostatnio miałem zabrać Cię do mieszkania 1D. Może pójdziemy tam teraz ?
-No dobrze, chyba nic lepszego tu nie ma do roboty - Paula zadrwiła.
Para w ciągu nie całej godziny doszła do budynku sławnego zespołu. Harry otworzył drzwi Paulinie.
-Nikogo nie ma ? - zapytała dziewczyna rozglądając się po mieszkaniu.
-Pewnie gdzieś wyszli - odpowiedział chłopak. - Usiądź na sofie, musimy porozmawiać. Chcesz coś do picia ? - zapytał idąc w stronę kuchni.
-Może być woda - odparła dziewczyna i usiadła po turecku na sofie.
Hazza przyniósł dwie szklanki z wodą gazowaną. Usiadł obok Pauli i chwycił ją za rękę. Patrzył się jej prosto w oczy.
-Podobasz mi się - zaczął czuło chłopak.
-Przeestań - Paulina speszyła się i odwróciła wzrok.
-Faceci tacy jak ja też mają uczucia.
-Nie wątpię - dziewczyna zaśmiała się sarkastycznie. - No dobrze, jeśli już tak, to co mam zamiar z tym dalej zrobić ?
-Nie wiem, to zależy od Ciebie.
-Chcesz zaszkodzić swojej karierze przez dziewczynę, którą znasz tak na prawdę jeden dzień ?
Harry pokiwał potwierdzająco głową.
-Ohhh, to nie jest takie proste. Jestem zwykła fanką, która szaleje na punkcie One Direction.
-To, że jesteś fanką nie znaczy, że nie możesz być kimś więcej. Pamiętasz jak pierwszy raz widzieliśmy się na lotnisku ? - zapytał Hazza. - Nie mogłem przestać o Tobie myśleć. Tak na prawdę nie wierzyłem w to, że jeszcze kiedykolwiek jeszcze się spotkamy. Później znalazłem tą małą karteczkę, która spowodowała, ze odetchnąłem z ulgą - uśmiechnął się chłopak.
Zapadła cisza. Patrzyli sobie głęboko w oczy. Harry chwycił Paulę za podbródek, po chwili ich twarze zbliżyły się do siebie. Niespodziewanie dziewczyna dała Hazzie cmoka w kącik ust i szybko odsunęła się od niego.
-Nie ukrywam, że liczyłem na coś więcej - powiedział speszony Harry.
-No chyba nie myślałeś, że Ci się oddam - zażartowała Paulina i wzięła szklankę z woda.
-Spróbujemy jeszcze raz ? - zapytał napalony Hazza.
-Kpisz sobie ?
-Nie, odłóż tą szklankę - żartobliwie rozkazał jej chłopak.
-Okeeeeeeej - powiedziała zmieszana dziewczyna.
Harry przyciągnął ją do siebie i zaczął ją całować.
-Co to ma być ?! - spytał oburzony Louis, który właśnie wszedł do willi.
Para od razu oderwała się od siebie, Paulina przesunęła się na koniec sofy.
-Ty mnie zdradzasz ! - wykrzyknął Lou do Hazzy.
-Oj, przestań - mówił Harry.
-Cześć, jestem Paulina - dziewczyna chcąc być kulturalna podeszła do oburzonego chłopaka i podała mu rękę.
-Louis - odpowiedział chłopak. - Dobra, żartowałem, róbcie co chcecie, byle nie na moich oczach - dodał i zniknął gdzieś w kuchni.
-On tak zawsze ? - spytała Paulina Harry'ego.
-Tak, nie przejmuj się tym. Chodźmy na górę.
Hazza wziął Paulę za rękę i powędrowali do jego pokoju. Gdy weszli do pomieszczenia chłopak od razu skoczył na łóżko.
-Masz ochotę na małe co nieco ? - spytał uwodzicielsko.
-Że niby na co ? - Paulina pytała, domyślając się o co mu chodzi.
-No wiesz... - powiedział i zaczął ruszać brwiami.
-Dobra, wiem o co Ci chodzi. Nie licz na to !
-Ohh, no poczekam, aż będziesz na to gotowa - powiedział rozczarowany Hazza.
Paulina wzięła poduszkę, która miała pod ręką i rzuciła nią w chłopaka.
-To się nie doczekasz - zaczęła się śmiać.
-Oglądamy jakiś film ? - spytał Harry i podał dziewczynie kilka płyt do wyboru.
-No okej. Zaraz coś wybiorę.
Chłopak w tym czasie poszedł na dół i zrobił popcorn. Gdy wrócił na górę film już był włączony. Harry usiadł obok dziewczyny, która siedziała na dywanie, opierając się o łóżko.
-Wiesz, że to jest film romantyczny ? - spytał chłopak.
-Wiem, lubię takie filmy - powiedziała Paula i oparła się o ramię Hazzy.
Podczas trwania filmu para mizdrzyła się do siebie. Zbliżała się godz. 22. Paulina zasnęła, a Harry nadal oglądał swój ulubiony film.
-Przyszedłem Ci tylko powiedzieć, że reszta nie wraca dziś na noc - Lou wszedł do pokoju budząc Paulinę.
-Jest już tak późno ? - dziewczyna podniosła się z miejsca. - Ja już będę się zbierać - powiedziała chcąc wyjść z pokoju, ale nie miała możliwości, bo Louis stał w drzwiach.
-Zostań na noc, rano wrócisz do domu.
-Sama na noc z dwoma facetami ? Jeszcze mnie nie pojebało. - powiedziała - Możesz mnie wypuścić Lou ?
-Hmmm, raczej nie - zaśmiał się chłopak.
-No weź, zostań, nic Ci nie zrobimy - dopowiadał Hazza.
Paula wyciągnęła telefon z kieszeni i wybrała numer.
-Cześć babciu. Mogę dzisiaj spać u Natalii ?
-No dobrze. Tylko jutro rano Gabi i Domi wylatują do USA. Nie pożegnasz się z nimi ?
-Z Gabrysią pożegnam się jutro, jak ciocia będzie z nią wyjeżdżała z domu, a do Dominiki zadzwonię.
-No to okej.
-Do jutra babciu.
Dziewczyna rozłączyła się i powiadomiła chłopaków, że zostaje u nich.
-A to tylko dlatego, że jestem bardzo zmęczona i nie mam już siły wracać na piechotę do domu.
-Cieszymy się - powiedział Lou i poszedł do swojego pokoju.
-Ja idę się wykąpać, a Ty rozgość się - powiedział Harry do Pauli i poszedł do łazienki.

*oczami Pauliny*
"Co ja robię ?! Zostaję w domu z dwoma dorosłymi facetami. Tak na prawdę nie wiem co może przyjść im na myśl. Z Harrym znam się od wczoraj. Jest kochany... Mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Będę zgrywała niedostępną dla niego. Przecież właśnie takie dziewczyny faceci lubią najbardziej."
Po wyjściu Harry'ego z pokoju położyłam się na łóżko, byłam bardzo zmęczona. Zasnęłam. Mam wrażenie, że z kimś jeszcze rozmawiałam, ale nie pamiętam z kim i o czym.



Hahahah, ale się rozpisałam. No, ale chcieliście dłuższe rozdziały ;D. Moja wyobraźnia mnie przeraża xd. Mam nadzieję, że podobają się Wam te bazgroły. I od razu chciałabym przeprosić Gabrysię i Dominikę, że wysyłam je na chwilowe wakacje, ale obawiałam się, że sobie nie poradzę z tyloma postaciami ; | 
Jeśli chcesz być poinformowany/a o kolejnym rozdziale, wystarczy że w komentarzu zostawisz swój adres e-mail lub nazwę twittera :)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział 8.

-Nic Ci nie jest ? - podbiegł zdenerwowany Harry do Pauliny.
-Ale ze mnie kaleka - powiedziała - mógłbyś pomóc mi wstać ? Bo boli mnie noga.
-Oczywiście odparł chłopak.

Harry wziął dziewczynę na ręce. Ona chwyciła się jego szyi. Chłopak z Paulą na rękach podszedł do ławki, stojącej obok miejsca wypadku.

-Zadzwonić po pogotowie ? - spytał zatroskany Hazza.
-Nie. Już przestaje boleć - odpowiedziała poszkodowana.

Dziewczyna popatrzyła się na Harry'ego, na jej twarzy pojawił się uśmiech, w którym było widać ból.

-Może jednak zadzwonię ? - spytał ponownie chłopak.
-Nie trzeba. Chodźmy już do domu.
-Okej, jak chcesz.

Paulina podniosła się z ławki. Nie mogła stanąć na nodze. Po chwili stwierdziła, że mogą już iść. Harry chwycił ją za rękę, by znów się jej coś nie stało i udali się w stronę domu Pauli. Hazza z kulejącą dziewczyną po kilkunastu minutach doszli do furtki domu jej babci.

-No to musimy się rozstać - westchnęła Paulina.
-Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy - uśmiechnął się Harry.
-Dokładnie za trzynaście dni będziemy mieli okazję - odrzekła Paula.
-To nie wracasz do Polski ?! - spytał wyraźnie zadowolony chłopak.
-Zobaczymy - odpowiedziała dziewczyna chwytając jedną ręką klamkę od furtki.
-Aha. Mam nadzieję, że jednak zostaniesz w UK. Tylko nie wiadomo czy ujrzę Cię na koncercie w tym tłumie - powiedział zmartwiony chłopak. - W ramach pocieszenia daj mi jednego, takiego małego tulasa - dokończył pokornie Harry.

Paulina zrobiła jeden krok w stronę Hazzy i przytuliła go. Nie trwało to długo, bo Paulina poczuła się skrępowana i od razu wycofała się. Przeszła przez bramkę, pomachała do chłopaka i powędrowała w stronę drzwi wejściowych domu.

*następnego dnia*
-Ubierzcie się dziewczynki, za niedługo przyjadą do Nas Natalia i Gabrysia - powiedziała kobieta do wnuczek siedzących na kanapie w piżamach.
-Dobrze babciu - odpowiedziały dziewczyny i zerwały się na raz z kanapy.

Dominika po kilku chwilach była już gotowa i zeszła schodami do salonu, a za nią Paulina. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyła babcia. Były to Natka i Gabi razem ze swoją mamą Sandrą. Sandra była córką babci dziewczyn, która kilkanaście lat temu razem z mężem wyprowadziła się do Londynu. Po przywitaniu babcia od razu zaproponowała kawę. Nastolatki nie chciały pić. Ciocia ze starszą kobietą poszły do kuchni, a dziewczyny na górę.

-Dawno się nie widziałyśmy - powiedziała Natalia wchodząc do pokoju Pauliny.
-Stęskniłam się za Wami - odparła Dominika.
-Ja też ! -krzyknęła Paulina wchodząc jako ostatnia do pokoju. - Co robimy ? - zapytała.
-Proponuję basen - powiedziała Domi.
-Okej ! przebierajcie się w stroje kąpielowe - Paula podeszła do komody i wyciągnęła cztery różne stroje.

Po kilku minutach dziewczyny wyszły na taras. Była piękna, słoneczna pogoda. Wzięły materace i weszły do basenu.

-Ej, wiecie co ? - Wczoraj spotkałam Styles'a - Paulina przerwała niezręczną ciszę.
-Chodziłyśmy z nim kiedyś do szkoły, ale teraz jak się spotkamy, co zdarza się bardzo rzadko to zachowuje się jakby mnie nie znał - powiedziała jedna z bliźniaczek.
-Taaak ? - zapytała zdziwiona Dominika.
-No tak, kiedyś nawet mi się podobał, ale teraz jak powstało One Direction to chyba najbardziej lubię Niall'a. Niedawno byłam Gabryśką i kilkoma koleżankami na ich koncercie. Później zrobiłam sobie zdjęcie z głodomorem - opowiadała Natalia.
-A Ty kogo najbardziej lubisz ? - Domi skierowała pytanie do Gabrysi.
-Wszystkich kocham, ale jakbym miała wybierać to Zayn'a.
-To masz szczęście, bo reszta zajęta - zażartowała Dominika.

Rozmowę dziewczyn przerwała babcia, która nagle wyszła z domu z matką bliźniaczek.

-Mam dla Was propozycję nie do odrzucenia - powiedziała starsza kobieta.

   ______________________________________________________________________


 Dane Natalii:
Wiek: 17l.
Twitter: https://twitter.com/#!/NatalieHooran

Dane Gabrysi:
Wiek: 17l.
Twitter: https://twitter.com/#!/ScaredGirl_



W końcu udało mi się skończyć ten rozdział. Ufff. Pojawiły się dwie nowe dziewczyny, mam nadzieję że ogarnę to wszystko :) A ja szykuję się na jutrzejszy spam do 1D, hahha. Każdą pomoc z chęcią przyjmę. Mam nadzieję, że nie zawiodłam Was tym rozdziałem, bo nie jestem z niego do końca zadowolona : |
 Jeśli chcesz być poinformowała/y o nowym rozdziale wystarczy, ze w komentarzu zostawisz swój adres e-mail lub nazwę twittera.
Dziękuję za każdy komentarz zostawiony przez Was pod ostatnim rozdziałek i mojej Karoli, która zrobiła mi taki piękny nagłówek <3
Love !