NIALL.
-Od dawna jest dla Ciebie ideałem ? - spytała Twoja kuzynka.-Ponad dwa lata. Smutne, ale prawdziwe..
Tak, dwa lata minęły jakoś w kwietniu. Nie zwracała uwagi na jego wygląd. Liczył się charakter. Był zabawny, miał śliczny uśmiech.. miał w sobie to coś, czego nie potrafiła opisać słowami. Za każdym razem jak mijała go na ulicy miała maślane oczy. Czas się dla Niej zatrzymywał, podniecenie trwało do końca dnia. Gdy myślała o Nim, w głowie miała tylko to spotkanie, gdy u Niej w domu i oglądali Disney Chanel. Pewnie spytacie się skąd On się tam znalazł ? Tak.. jej brat był jego przyjacielem. Liczyła na to, że któregoś dnia powie mu to co na prawdę czuje.
-Zostało 20 dni do jego urodzin ! Tańczymy dziki denss - powiedziałaś do swojej przyjaciółki, odliczając kolejny dzień do 18-nastki Twojego brata.
-Szkoda, że mnie tam nie będzie, ale pamiętasz co mi obiecałaś ?
-Tak, pamiętam.. Mam mu powiedzieć, że.. jest fajny !
-Nie, powiesz mu, że jest dla Ciebie kimś więcej niż tylko znajomym. 18-nastka, to zapewne będziesz w stanie nietrzeźwości. Oprzesz mu głowę na ramieniu czy coś.. Przecież, każdemu może się zakręcić..
19, 18, 17 [...] 5, 4, 3 mijały kolejne dni.
-Zostały trzy dni, a ja muszę kupić jeszcze buty ! - krzyknęłaś rozłączając się z przyjaciółką.
*trzy dni później*
-Jak wyglądam ? - spytałaś z przejęciem ?
-Super, idź już, bo zaraz pojadą bez Ciebie.
Zabawa trwała, piłaś kolejnego drina, tańczyłaś z każdym oprócz Niego.. W końcu zebrałaś się na odwagę.
-Zatańczymy ? - spytałaś Niall'a, który wyglądał na całkiem trzeźwego.
-Tak, jasne..
W połowie piosenki spytałaś go czy wyjdziecie się przewietrzyć. Zgodził się. Rozmawialiście o zupełnie głupich rzeczach.
-Kocham Cię - powiedziałaś ze łzami w oczach.
Jego zatkało, nie wiedział co powiedzieć.
-Widzisz tamtą dziewczynę ? - spytał pokazując palcem na długowłosą blondynę, tańczącą z Twoim bratem.
-Tak.
-To jest Meggi.. Chodzę z nią od tygodnia.
To był cios poniżej pasa. Odwróciłaś się na pięcie i chciałaś uciec, gdy nagle chwycił Cię za nadgarstek. Pocałował Cię czule w usta i dodał: "Nie chcę jej skrzywdzić". Tamtego wieczoru już go nie spotkałaś..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz