piątek, 6 lipca 2012

Rozdział 13.

-Co Wy robicie ?! - krzyknął Liam.
Paulina popatrzyła na Liama i na Danielle.
-Chciałam tylko dotknąć jej włosów, bo bardzo mi się podobają, ale zaczepiły mi się o pierścionek.
-Aha. Pokaż pomogę Wam..
-Ooo, już nie trzeba - Paula szarpnęła ręką i była 'uwolniona' z włosów Danielle. - To ja już Wam nie przeszkadzam - rzuciła i poszła do łazienki na dół.
-To nie wyglądało na 'dotykanie' Twoich włosów - zaczął Liam.
-Może nie wyglądało, ale tak było - na twarzy dziewczyny pojawił się sztuczny uśmiech. - Idziemy do Ciebie ? - spytała.
-A po co ? - zapytał ucieszony chłopak.
-No zobaczysz. Chodź, chodź - Danielle wzięła Liama za rękę i poszli do jego pokoju.

*w tym samym czasie*
Wiedziałam, że ona coś ukrywa. Dziwka pieprzona - mówiła do siebie Paulina schodząc po schodach na dół.
Dziewczyna załatwiła potrzebę i otworzyła drzwi łazienki żeby wyjść. Przed nią pojawiła się postać Nialla.
-Siema - uśmiechnął się chłopak i nie zwracając uwagi przesmyknął się między Pauliną, a futryną i podszedł do ubikacji. Zaczął rozpinać rozporek, a Paulina dziwnie się na niego patrzyła.
-Ej, ja cały czas tu jestem - powiedziała, po czym wybuchła szyderczym śmiechem.
-No to co ? - zapytał zdziwiony Niall, po czym przeszedł do wykonywania czynności.
-Ahaaaaaa. Niall Ty świnio ! - krzyknęła i odwróciła się. - Już ? - spytała po chwili.
-Tak - zaczął myć ręce.
-Jest sprawa... - Paulina zaczęła tajemniczo. - Danielle oszukuje Liama. Ma kogoś, a Liama tylko wykorzystuje..
-Ale jak to ?
Paula wszystko wyjaśniła Irlandczykowi.
-Nie wiedziałam, że ona jest do tego zdolna.. - powiedział zamyślony Niall.
-Ja od początku wiedziałam, że ona coś kombinuje..
-Mam pomysł.. - zaczął Irlandczyk. - Może znajdziemy kogoś takiego, kto skutecznie zawróci w głowie Liamowi...
-Wątpię.. On jest za bardzo wierny Danielle i za bardzo ją kocha...
Niall tylko wywrócił oczami, nie komentując tego, co powiedziała Paula.
-No dobra, niech Ci będzie. Spróbujmy... Tylko gdzie Ty znajdziesz dziewczynę, której nie będzie zależało na sławie i pieniądzach ? - spytała zmartwiona dziewczyna.
-Spokojnie.. Na razie czekajmy, a może jakaś się napatoczy - uśmiechnął się Niall i wyszedł z łazienki. Zatrzymał się za progiem. - Idziesz do nas ? - spytał pokazując na salon, w którym ludzie bawili się w najlepsze.
-Nie.. Jakoś nie mam ochoty. Pójdę do Hazzy. Zajmuj się tam Natalką.
Paulina wybiegła po schodach, ale na górze zatrzymała się i wróciła na dół.
-Niall.. pozwolisz ? - zapytała.
-Co jest ? - spytał chłopak zrywając się z kanapy.
-Potrzebuję jeden bilet na Wasz najbliższy koncert...
-Zobaczę co da się zrobić..
-No to tyle. Miłej zabawy - uśmiechnęła się i poszła do pokoju Harolda.
Dziewczyna weszła po cichu do pokoju, Hazza jeszcze spał. Położyła się koło niego na łóżku. Była już prawie 2 w nocy. Paulina starała się zasnąć, ale nie mogła. Przygotowywała swój niecny plan..

*tego samego dnia rano*
-No siema loczek - powiedziała Natalia do Harryego, który właśnie wszedł do kuchni.
-Co jemy na śniadanie ? - spytał chłopak siadając na krześle.
-To co sobie zrobisz - Nati wybuchła sarkastycznym śmiechem. - Kochanie, dokładka ?
-Oj tak, poproszę.. - powiedział Niall przeżuwając kolejnego już gofra.
-Dobrze słyszałem ? - zapytał Harry, robiąc wielkie oczy.
-Żartowałam przecież...
-Też zjadłbym takiego goferka, no ale muszę sobie sam zrobić, a ja takiego nie umiem - zrobił oczy jak kot ze Shreka.
-No już dobra ! Z tym też żartowałam. Hahahah. Proszę - powiedziała, po czym podała Hazzie talerz ze śniadaniem.
-Mmmm jakie pyszne ! - wykrzyknął Harry, nawet nie próbując tego co naszykowała Natalia.
-Przestań ! Gdzie Paulina ?
-Śpi jeszcze.
-To niech lepiej wstaje, trzeba to jeszcze posprzątać - powiedziała i pokazała na salon.
Harremu odwrócił się i zobaczył obraz brudnego, całego w śmieciach, puszkach i różnych innych rzeczach salonu.
-Coś czuję, że mu tego sami nie ogarniemy.. - Harold wyciągnął telefon i zadzwonił po ekipę sprzątającą.
Po kilku minutach w kuchni pojawił się Louis.
-Kochanie... - powiedział i podbiegł do Harryego - do twarzy mi w tych nowych bokserkach ? - spytał i zaczął się wypinać.
-Ahaaaaaaa. To może my już pójdziemy - Natalia chwyciła Nialla za rękę. Jemu na talerzu został jeszcze kawałek gofra, ale nie stawiał oporu i poszedł z dziewczyną.
-Masz jakąś niewiastę Lou ? - spytał Harry.
-Powiedz mi pierwsze jak mi w tych bokserkach..
-Super - powiedział szybko chłopak, bez żadnych emocji.
-A jeśli chodzi o to Twoje pytanie to tak.. Już nie tylko Ty mnie zdradzasz, teraz i ja Ciebie. Łahahahhah.
-No to dobrze się składa. Wychodzimy wieczorem na miasto, wiesz... to będzie pięcio-parowa randka.
-Pięcio-parowa ? Weź wyjdź Harry - zaczął się śmiać.
-Ok, jak chcesz. Idę do mojej DZIEWCZYNY - podkreślił Hazza.
-Fajniee, rań mnie dalej ! - powiedział smutny Louis do chłopaka, który już był w salonie i kierował się w stronę schodów.
Harry odwrócił się na pięcie i przybiegł do kuchni.
-Aaaaa, zapomniałem o jednym - powiedział do Louisa, który udawał zmartwionego - kocham Cię - dokończył i poszedł do swojej sypialni.

*kilka godzin później*
Natalia i Paulina wróciły do swoich domów. Paula była umówiona z Harrym u jej babci w domu o 18, Nati tez miała zaplanowany wieczór z Horanem.
-Cześć babciu - powiedziała dziewczyna wchodząc do domu i witając się ze starszą kobietą.
-Witaj kochanie, weź prysznic i zejdź na dół, bo będzie obiad.
-Nie obrazisz się jak dzisiaj wieczór znowu gdzieś pójdę ? - spytała Paula.
-Ale wrócisz na noc ?
-Oczywiście !
-No to się nie obrażę - uśmiechnęła się kobieta i poszła do kuchni.
Paulina wybiegła po schodach na górę i poszła do swojego pokoju. Rzuciła torebkę na łóżko, wzięła z szafki bieliznę i ciuchy. Poszła do łazienki. Wyszła po 15 minutach. Dzwonił jej telefon, ale nie zdążyła odebrać. Był to Harry. Po chwili przyszedł sms: "Przepraszam, ale nici z naszego dzisiejszego spotkania. Przepraszam.". Paula poczuła się trochę zraniona, ale odłożyła telefon na biurko i już miała wyjść z pokoju, gdy przyszedł jej sms. Pisała Natalia: "Ey ! Niall mi napisał, że nie możemy się dzisiaj spotkać, nie wiem o co chodzi :<". Paulina zadrwiła do telefonu i odpisała: "Harry też nie może się spotkać. Pewnie idę 'na laski'..". Odłożyła telefon i wyszła z pokoju. Po kilku sekundach była już w kuchni. Zjadła z babcią pyszny obiad, pomogła jej potem posprzątać. Pobiegła po telefon i wzięła bluzę.
-Babciu, wychodzę ! - oznajmiła, zamykając za sobą drzwi wyjściowe.
Przechadzała się uliczkami Londynu. Cały czas myślała o Hazzie.. Weszła w jakąś ciemną uliczkę. Z dwóch stron otaczały ją potężne wieżowce. Usiadła pod murem jednego z nich. Było już ciemno. Nikt tamtędy nie szedł. Popatrzyła na telefon. Sms od Harry'ego: "Przepraszam, jutro wszystko Ci wyjaśnię". Westchnęła tylko, schowała telefon i oparła się głową o mur zamykając oczy. Mogła sobie wszystko przemyśleć. Nie była pewna swoich uczuć do Hazzy. W końcu znają się tylko kilka dni.. Nagle dziewczyna usłyszała jakiś szmer zza kontenera, który stał jakieś 2m od niej. Po chwili wyłoniła się postać jakiegoś chłopaka. Wyglądał jakby był z gangu. Paulina nie ruszała się, strach przeszył całe jej ciało.
-Masz jakiś problem ? - spytał podchodząc do dziewczyny - mogę pomóc Ci go rozwiązać - szepnął i uśmiechnął się do niej.
-N-n-nie. Właściwie to ja już muszę iść.. Do zobaczenia - podniosła się z miejsca i chciała już iść, gdy nagle tajemniczy chłopak chwycił ją za nadgarstek.
-Nic Ci nie zrobię. Chodź pokaże Ci coś.
Paulina tylko zmierzyła go wzrokiem. Wydawał się być miły. Puścił ją i od razu zaczął:
-Jestem Ed.
-Paulina - powiedziała nieśmiało dziewczyna.
-No to chodźmy - powiedział, po czym ruszył za śmietnik.
Paulina podążyła za Ed'em. Poszła za nim do jego 'miejscówki'. Było tam dużo chłopaków i kilka dziewczyn. Wszyscy zachowywali się jakoś dziwnie. Dym był wszędzie.
-To jest ten Twój sposób na rozwiązywanie problemów ? - spytała Paula.
Chłopak pokiwał potwierdzająco głową. Usiadł i powiedział Paulinie by ta usiadła koło niego. Dał jej do ręki joint'a.



Heeeeey ! Witam Was po moim prawie dwu miesięcznym braku weny. Dziwny koniec, ale chciałam by zaczęło się coś dziać. Hahahah xd. Piszcie co myślicie o tym opowiadaniu, bo już kilka razy przeszło mi przez myśl, żeby usunąć tego bloga.. Nowy rozdział dedykuję Luu, która cały czas zmuszała mnie do pisania :D Btw. jak Wam wakacje mijają ? Wybieracie się gdzieś ? ;>
 Jeśli chcesz być poinformowana/y o nowym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub numer gg :)

I jeszcze mam do Was prośbę. Od jakiegoś czasu jestem jedną z adminek na stronie:  http://www.facebook.com/NieMaNaukiJestOneDirection  Proszę o lajki :D

BIG LOVE ! ♥

wtorek, 8 maja 2012

Rozdział 12.

-Przepraszam - powiedziała Paulina do dziewczyny, głaszcząc ją po ramieniu.
-Zostaw.. - Harry spojrzał wrogo na Paulę.
-Ale ja nie wiedziałam...
-Co Ty mogłaś o mnie pomyśleć ?! Przecież nie jestem jakąś dziwką, któ..
-Przestań. Jestem Alex - przedstawiła się dziewczyna.
-Przepraszam jeszcze raz, na prawdę nie chciałam - podała jej rękę - A Ty napisz jak zdecydujesz się normalnie porozmawiać. Jeszcze raz przepraszam - nieśmiało uśmiechnęła się Paula.
-Zostań. Zaraz po Alex przyjedzie jej tata to porozmawiamy.
-Okej - odpowiedziała szybko dziewczyna i usiadła obok Stylesa.
Po kilku minutach niezręczną ciszę przerwał straszy mężczyzna, który wziął pod rękę Alex i poszli parkowym chodnikiem.
-Przepraszam, na prawdę nie wiedziałam, że ona jest niewidoma... - zaczęła Paulina.
Harry tylko spuścił głowę.
-Powiesz mi jak to się stało ? Natalia zaczęła mi mówić, że to stało się z Twojej winy. Ten wypadek...
-Kiedyś z nią byłem. Pewnego razu pojechaliśmy na dyskotekę, był alkohol, papierosy, a wcześniej obiecałem jej tacie, że o 3:00 będzie w domu. Gdy zrobiliśmy sobie przerwę w tańcu ona podeszła do mnie i powiedziała, że musimy porozmawiać. Zerwała ze mną. Od dłuższego czasu oddalaliśmy się od siebie i dzięki temu nie zabolało mnie to aż tak bardzo. Alkohol też zrobił swoje... Poszedłem w swoją stronę, ona w swoją. Nic już nie piłem. O 2:40 otrząsnęłam się i uświadomiłem, że nie chcę zawieść Pana Johnson'a i muszę odwieść Alex na 3 do domu. Gdy ją znalazłem to nie była pijana, ale w 5min musieliśmy zajechać do jej domu, zwykle robimy to w 20min. Nie było dużego ruchu. Został mi do przejechania ostatni odcinek... - Harry mówił coraz wolniej, a Paulina słuchała z zapartym tchem. - Oczy same mi się zamykały, nagle zobaczyłem drzewo, było ono coraz bliżej i bliżej. Tutaj film mi się urwał. Ocknąłem się w szpitalu. Alex leżała na łóżku obok. Pi pi pi - ten odgłos mam do teraz w mojej głowie. Patrzyłem na nią, nie wiedząc co jej jest. Zasnąłem. Poczułem ciepło na ręce. Była to moja mama. Powiedziała, że miałem więcej szczęścia niż rozumu, ale do Alex szczęście się nie uśmiechnęło. Podczas wypadku nie otworzyła się poduszka powietrzna. Straciła wzrok, może to być chwilowe lub na zawsze, jest jeszcze opcja, że operacja pomoże. Cieszę się, że ona nie ma mi tego za złe. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i chcę żeby tak zostało.
-Kiedy to się stało ?
-Dziś mijają trzy tygodnie..
-Kiedy będzie operacja ? - wypytywała Paulina.
-Za 9 dni, dzień przed koncertem 1D w Londynie.
-Brakowało mi Ciebie...
-Nie jesteś już zła ? - spytał Hazza.
Paula nic nie powiedziała, tylko przytuliła chłopaka. Po chwili Harry pocałował ją w policzek. Nagle para odsunęła się od siebie, gdy usłyszała jakiś szmer za sobą. Zobaczyli za sobą kilku paparazzich, którzy zdążyli zrobić im już kilka zdjęć.
-Chodź szybko - powiedziała Paula i pobiegła w stronę domu Natalii.
Chłopak stanął na środku chodzika i napisał smsa do Pauliny: "Idź, zaraz do Ciebie dojdę ;*". Harry został zapytany przez fotografów kim była dziewczyna, co on z nią tutaj robił i wiele innych rzeczy.
-Ona jest moją przyjaciółką, ma problem z chłopakiem i po prostu pocieszałem ją...
Hazza założył okulary przeciwsłoneczne i poszedł w tą stronę co wcześniej Paulina. "No gdzie Ty jesteś?" dziewczyna napisała mu smsa. "Przecież nie wiem gdzie mieszka Twoja ciocia ;x" - odpisał. "Hahahahahha, poczekaj na mnie w parku, zaraz tam będę." Po kilku minutach Paulina zjawiła się.
-No to co robimy ? -spytała Paula.
-Co powiesz na małą imprezkę dzisiaj ?
-No nie wiem, musiałabym spytać Natalii...
-To chodź teraz do mnie, a z Natką dogadacie się później - powiedział, chwycił ją za rękę i poszli w stronę domu 1D.
-A kto by miał być ?
-No my, Natalia i reszta - zaśmiał się chłopak.
-Aaa, dobrze, że mi powiedziałeś bo bym nie wiedziała - zadrwiła dziewczyna. -Dowiem się kto to jest ta reszta ?
-Zayn, Lou, Niall, Liam i zależy kogo jeszcze zaproszą...
-Okeeeej.
Para jeszcze kilka minut szła chodnikiem zanim doszła do domu.
-Please madammm - powiedział Harry, otwierając drzwi.
-Thank you - uśmiechnęła się dziewczyna i weszła do środka.
-Chcesz się czegoś napić ? - spytał chłopak, zamykając za sobą drzwi.
-Nie, dziękuję. Skoczę na chwile do Liama.
-Ahaaaaaaa - przeciągnął Hazza.
-Oj przestań - dała mu buzi w policzek i pobiegła po schodach na górę.
Paulina zapukała do pokoju Liama, ale nikt nie odpowiadał więc weszła. Zastała tam Liama w samych bokserkach., Paula stanęła w drzwiach i poczuła się trochę zakłopotana.
-Wchodź, wchodź - uśmiechnął się chłopak po czym założył spodnie, które leżały na łóżku.
-Nie przeszkadzam ? Wybierasz się gdzieś ? - spytała.
-Właściwie to zaraz wychodzę, ale możemy porozmawiać jeśli zechcesz.
-Yyyy, ja właśnie przyszłam tutaj z takim zamiarem, że Ty może chcesz pogadać. Nie ukrywam, że trochę mnie to dziwi, że widzę Cię takiego radosnego. Stało się coś ?
-Idę do Danielle - powiedział zapinając koszulę.
-Do niej ?! Już zapomniałeś co Ci zrobiła ?! - Paulina nie kryła zdenerwowania.
-Napisała mi kilka smsów, każdego usunęłam nie czytając go, przyszedł mi kolejny, przeczytałem. Napisała, że Peter to jej dalszy, młodszy kuzyn. Uwierzyłem jej. Już nie mogę się doczekać kiedy znów ją zobaczę, bardzo się za nią stęskniłem.
-Cieszę się, że jesteś szczęśliwy - uśmiechnęła się sztucznie i wyszła z jego pokoju.
Paula stanęła za zamkniętymi drzwiami, cała sprawa wydawała jej się podejrzana, ale zeszła do Harryego.
-Skarbie musimy porozmawiać... - powiedział poważnie Hazza.
-Skarbie ? Okeeej - Paula aż zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia.
Chłopak chwycił ją za rękę i poszli na taras. Paulina rozległa się na leżaku, który stał koło basenu.
-Popatrzysz na mnie ? - spytał Harry stojąc nad Pauliną.
-Tak, o co chodzi ? - zapytała, odwracając tylko głowę w jego stronę i przysłaniając sobie ręką słońce.
Harry kucnął przed nią i poprosił by ona odwróciła się w jego stronę. Chłopak oparł się o jej kolana.
-To nie jest takie łatwe - udawał poważnego.
-No dobra, mów o co Ci chodzi, bo zaczynam się bać - zaśmiała się dziewczyna.
-Zostaniesz moją dziewczyną ? - spytał szybko.
Paulina zaczęła błądzić oczami po całym ogrodzie. Po chwili spojrzenia pary zetknęły się ze sobą. Harry popatrzył na dziewczynę pytającym wzrokiem.
-Tak ? - powiedziała niepewnie Paula.
-Tak ? - spytał Harry.
-Tak! - pocałowała go.
A teraz daj korzystać ze słońca, obróciła się i podwinęła bluzkę by opaliło jej też brzuch.
-To ja może skoczę pozałatwiać parę spraw związanych z imprezą i później przyjdę tu do Ciebie.
Paulina wyciągnęła telefon i zadzwoniła do swojej przyjaciółki Wiktorii.
-Cześć skarbie ! Dawno nie rozmawiałyśmy - powiedziała od razu, gdy usłyszała, że ktoś odebrał telefon.
-No siemka - odpowiedziała Wiki.
-Jak tam ? Przyjeżdżasz do mnie ? Patryk zgodził się ?
-Yyyy, Patryka już nie ma.
-Że jak Patryka nie ma ? - zdziwiła się Paulina.
-No nie ma. Zerwałam z nim. Denerwował mnie.
-To przyjeżdżasz ?! - ucieszyła się Paula.
-Nie, nie. Teraz jest Misiek - powiedziała Wiktoria rozmarzonym głosem.
-Jaki zaś Misiek ?
-Michał, ten skejcik rok starszy od nas.
-Ahaaaaa, no trudno. Za trzy tygodnie i 2 dni wracam do Polski, już nie mogę się doczekać kiedy się spotkamy !
-Tęsknie i kocham. Buziaki. Papapapap - mówiła jakby się zacięła.
-No też Cię kocham - powiedziała, ale w słuchawce nadal słyszała ciągłe "papap", rozłączyła się.
Paulina wykonała jeszcze telefon do Natalii. Uzgodniły, że Natka powie babci że razem z Pauliną idzie na noc do jej najlepszej przyjaciółki.

*kilka godzin później*
Goście powoli zaczęli się schodzić na imprezę do chłopaków, a tak na prawdę brakowało jeszcze tylko Liama i jego przyjaciela Andy'ego.
-Kto gra w twistera ? - spytał Zayn przynosząc wielką planszę.
-Wszyscy gramy ! Nie ma wyboru - uśmiechnął się Niall - ale poczekajcie chwilkę na mnie, bo chyba zgłodniałem - powiedział po czym wsadził do buzi kanapkę, która leżała na stole.
-To kto zaczyna ? - zapytał Zayn.
-Zaczynamy od dziewczyn - wyrwał się Harry.
-Kobiet.. - popatrzyła na niego wrogo Paulina i sięgnęła po kostki do gry.
Po kilku minutach gry zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Ja otworzę - wyrwała się Paulina, która już odpadła.
Przez szybkę w drzwiach dziewczyna zobaczyła Liama. Otworzyła drzwi z wielkim uśmiechem na ustach, ale po chwili przeszła jej radość. Wróciła do salonu i usiadła na sofie.
-Cześć wszystkim - powiedziała lekko speszona Danielle gdy.
Wszyscy ją przywitali, oprócz Pauli, która w ogóle się nie odezwała.
-Trzeba rozruszać trochę to towarzystwo - zaczął się śmiać Andy, kładąc na stole napoje wysoko procentowe.
Chłopak włączył muzykę i zgasił światło.
-Koniec tego twistera ! - krzyknął Harry przynosząc kilka kieliszków.
-Dobrze mówi, polać mu ! - odrzekł Andy, po czym beknął odkładając szklankę z pepsi.
-Andy, świnio, KOBIETY tu są - podkreślił Harry.
-Spadaj - uderzyła go Paulina w ramię.
 Liama i Danielle nie było. Po przyjściu poszli od razu na górę. Przyszli dopiero gdzieś po 2h imprezy. Danielle usiadła obok Pauliny.
-Jaaapierdoleee - powiedziała pod nosem Paula - to my spadamy na razie - uśmiechnęła się sarkastycznie, wzięła piwo i poszła z Harrym do jego pokoju.
-Co ona Ci zrobiła, że tak jej nie lubisz ? - spytał Hazza zamykając za sobą drzwi.
-Czuję, że cały czas okłamuje Liama...
-Tego nie wiesz.
-KOBIECA intuicja ? - zapytała ironicznie.
-Siadaj tu koło mnie - powiedział i poklepał miejsce koło siebie na łóżku.
-Spaaać mi się chce - Paulinie już plątał się język.
-Mi też.. - rzekł Harry.
Po kilku minutach nastolatkowie położyli się na łóżku i zasnęli.

*kilka godzin później*
-Już 1:15 ? - spytała siebie samej Paulina.
Harry spał. Dziewczyna po cichu wyszła z pokoju i poszła do łazienki. Chciała wejść, ale drzwi były zamknięte, słyszała tylko jakieś szepty. "Teraz nie dam rady kotku, muszę spędzić z nim jeszcze trochę czasu, bo zacznie coś podejrzewać..."-mówiła kobieta, która znajdowała się w łazience. Po kilku minutach wyszła, była to Danielle. Paulina wpadła do łazienki i zaczęła przezywać Danielle.
-Poczekaj ! Niech tylko dowie się o tym Liam... Pożałujesz tego ! - groziła jej Paula.
-Hahahah, nie masz żadnych dowodów ! - zadrwiła jej prosto w oczy Danielle.
-Ty suko ! Jak możesz tak okłamywać Liama ? Co on Ci zrobił ?
-Nic, za niedługo to się skończy... - mówiła cwaniacko Danielle.
Paulina skoczyła na dziewczynę i zaczęła ją targać za włosy. W tedy zobaczyły sylwetkę Liama w drzwiach łazienki.



Hahahahha, jakiś kryminał zaczyna się z tego robić xd Jak myślicie ? Paulina będzie dalej bawiła się w detektywa czy odpuści ? Ankieta nam się zakończyła !!! Macie jakieś pomysły na nowe ankiety ? Jeśli tak to piszcie w komentarzach :) Przyda mi się Wasza pomoc :) I przepraszam, że mnie tak długo nie było, ale dopadł mnie brak weny : < Aha ! Strasznie dziękuję za tyle wyświetleń tego bloga ! ♥ Od razu mówię, że ani jedno wyświetlenie nie jest tu moje, bo się nie liczą :) Na 5,000 wyświetleń przygotowuję niespodziankę !!! :D Mam nadzieję, że pomożecie mi przy jej realizacji :) 
Jeśli chcesz być poinformowana/y o nowym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub numer gg :)
Love ♥

sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdział 11.

-Wszedłem do pokoju i tak słodko spałaś, nie mogłem się powstrzymać przed pocałowaniem Ciebie.
-Aha - powiedziała Paulina, po czym wybuchła śmiechem.
-Co Cię tak śmieszy ? - spytał zmieszany Hazza - mam coś na twarzy ?
-Nieee - przeciągła Paula. - Idę do Liama, zaczekaj tu na mnie - powiedziała i wyszła z pokoju zamykając za sobą drzwi.
Dziewczyna podeszła do drzwi pokoju Liama i zapukała, chciała otworzyć drzwi, ale były zamknięte. Po chwili usłyszała, jak klucz przekręca się.
-Można ? - uchyliła drzwi i spytała. -Wiem, że mnie nie zna..
-Wejdź - przerwał jej Liam.
-Jestem Paulina, nie znasz mnie, ale może będzie Ci się lepiej wygadać - zaczęła - przyjaźnię się z Harrym. "Przyjaźń po kilu dniach znajomości? Dziwna jestem.."-pomyślała.
-Wspominał coś o Tobie... - mówił chłopak patrząc w pustą nicość.
Dziewczyna usiadła koło niego na łóżku.
-Jeśli nie chcesz to nie mów, ale co się wydarzyło tego wieczora ?
Liam popatrzył na nią miłym wzrokiem.
-Obiecuję, że nikomu nie bowiem jeśli nie będziesz chciał.
-Dobrze, mam nadzieję, że mogę Ci zaufać..
Paulina uśmiechnęła się i pokiwała potwierdzająco głową.
-A więc.. Byłem wczoraj u Danielle... - przeciągał Payne. - Było tak ja zwykle, cudownie...
Paula spuściła głowę, bo miała głupie skojarzenia i myślała że zaraz zacznie się śmiać.
-Weź.. O czym Ty myślisz ?! - spytał wrogo Liam, po czym zaśmiał się.
-Smile. Smile. Smile - śpiewała pod nosem dziewczyna, ciesząc się z tego że zobaczyła na twarzy Liama uśmiech. - Mów dalej..
-Danielle wyszła ze sypialni i poszła do kuchni po jakieś chipsy czy coś... Przyszedł jej sms. Nigdy nie mieliśmy przed sobą tajemnic, więc wziąłem jej telefon i przeczytałem wiadomość. Pisało tam: "Kochanie, kiedy się spotkamy?" nadawca był Peter czy coś takiego. Po chwili do pokoju weszła Danielle. Powiedziałem jej o smsie i wyszedłem z jej domu. Próbowała mnie złapać.. Ale ja.. - spłynęła mu łza po policzku - nie chcę jej znać..
Paulina nic nie powiedziała, tylko przytuliła chłopaka. Jemu do oczu napływało coraz więcej łez. Siedzieli tak kilkanaście minut.
-Ubieraj się - powiedziała stanowczo Paula, przerywając ciszę. - Zabieram Cię do kina.
-Zawsze z Da....
Aha ! - przerwała mu. - Jeśli jeszcze raz od Ciebie usłyszę słowo Danielle, to będziesz miał zadanie karne.
-Niby jakie ? - zapytał obojętny chłopak.
-No nie wiem.. na przykład sprzątanie w mojej szafie czy coś..
-Nie ! Dobra, będę się stosował do Twoich zasad.
-No to ogarniaj się szybko i za 10min widzę Cię na dole - zamknęła drzwi i poszła do pokoju Stylesa.
-W końcu ! Co Ty tam tyle robiłaś ?
-Rozmawiałam ?
-Okej, no to teraz chodź tu do mnie. O której musicie być w domy ?
-Chciałbyś - uśmiechnęła się ironicznie Paula. - A o której to musisz spytać Natalii, ale pewnie gdzieś koło północy.
-To mało czasu zostało ! Come to me baby.
-Hmmm, zabieram Liama do kina.
-Coo ?! Przyszłaś do niego czy do mnie ?
-Powinieneś się cieszyć, że udało mi się gdziekolwiek wyciągnąć z tego domu.
-Tak cieszę się. Ha ha ha - oddzielał zły Harry.
-Idziesz z nami ? - spytała, stojąc już w drzwiach.
-Jakoś nie mam ochoty. Bawcie się dobrze.
-O co Ci chodzi ?
-O nic... Tylko wróćcie szybko, też chcę spędzić z Tobą trochę czasu.
Paulina nic nie odpowiedziała i wyszła z pokoju Hazzy. "2 minuty panie piękny i widzę Cię na dole" krzyknęła do Liama i zeszła po schodach. W salonie zobaczyła tylko Nialla i Natalię.
-O, widzę, że znaleźliście wspólny język - zaśmiała się, widząc Nialla, który łaskotał Natkę.
-Nie bardzo... Ja chcę oglądać MTV, a on Disney Chanel. Kto ma pilot ten ma władzę - wyrwała się chłopakowi i pomachała mu pilotem przed nosem.
-Ahaaaa - wywróciła oczami - jak by co to jestem na dworze.
Po chwili dołączył do niej Liam.
-Chyba będzie kara, spóźniłeś się 32 sekundy... - postukała, pokazując na zegar w telefonie.
Liam tylko przymknął oczy i zapytał czy już mogą iść. Po drodze rozmawiali o wszystkim, tylko nie o Danielle. Paulina każdym sposobem próbowała go rozbawić, ale na marne...
-Dziękuję Ci za ten wieczór, ale i tak nie pomogłaś mi zapomnieć o... - powiedział zatrzymując się przed willą 1D, gdy już wrócili.
-O ?! - spytała, wyraźnie pokazując żeby nie odpowiadał.
-Spadam do pokoju. Wpadnij do mnie jutro jak tu będziesz - uśmiechnął się i pocałował Paulinę w policzek.
-Widzę, że udało Ci się pocieszyć biedaczka.. - Harry akurat wyszedł z domu i zobaczył Liama jak całuje Paulę. Przez chwilę stanął w drzwiach, po chwili trzasnął drzwiami, ominął ich i poszedł gdzieś.
-Ale Harry... Zaczekaj ! - pobiegła z nim. - Pa Liam ! Do zobaczenia.
Harry szedł przed siebie. Udawał, że jej nie słyszy.
-Mówiłam coś do Ciebie - dziewczyna szarpnęła go za ramię i odwróciła w swoją stronę.
-Chyba nie do końca pocieszyłaś chłopca, lepiej się wróć i czyń swoją powinność.
-Co ?! Jak Ty mnie traktujesz ? Sam mówiłeś żebym go pocieszyła...
-Pocieszyła, a nie oddała mu się !
-Ten kiss był w ramach podziękowania. Nie przelizałam się tam z nim ! - krzyczała na niego. - A z resztą... Jak sobie to przemyślisz to daj znać.
Paulina obróciła się na pięcie i poszła do domu 1D.
-Gdzie jest Natalia ? - spytała siedzącego na kanapie Zayna.
-Poszła gdzieś z Niallem.
Dziewczyna bez żadnej odpowiedzi wyszła z domu i poszła w stronę domu cioci. Napisała do Natalii, że jest już u niej w domu i żeby tam przyszła.

*następnego dnia rano*
-Kupcie jeszcze jakieś owoce na sałatkę - powiedziała Sandra i dała dziewczynom pieniądze na zakupy.
-Dobrze ciociu, nie czekaj na nas z obiadem - zaśmiała się Paula.
-Co ?! Z kolacją ona chciała powiedzieć.. - dodała Natalia.
-Dobrze, ale idźcie już - uśmiechnęła się i zamknęła drzwi.
-Co robiłaś wczoraj z Niallem jak Was nie było ? - Paulina zaczęła rozmowę.
-Byliśmy na spacerze. Poszliśmy do jakiegoś parku.
-I tyle ? - dopytywała dziewczyna.
-Nie. Rozmawialiśmy jeszcze. Hahahah.
-A, no to rzeczywiście ciekawie.
-Wziął ode mnie numer telefonu. Czaisz to ?!
-No, a co w tym dziwnego ? On polubił Ciebie. Ty jego. Tak powstają prawdziwe związki.
Natalia dziwnie obserwowała Paulinę i słuchała to co do niej mówi. Po kilkunastu minutach były w sklepie. Zrobiły zakupy i poszły na lody. Postanowiły, że po obiedzie pójdą do babci, na basen. Wracały do domu. Szły parkiem. Rozmawiały, śmiały się, ale w pewnym momencie Paulina stanęła jak wryta. Zobaczyła Stylesa, który idzie za rękę z jakąś dziewczyną.
-Widzę, że szybko znalazłeś pocieszycielkę... Chcesz się odegrać czy jak ?!
-Paulinaa - szturchała ją Natalia łokciem.
-Harry, kim jest ta osoba ? - spytała go dziewczyna, którą trzymał za rękę.
-A co, nie widać ?! Jestem dziewczyną lamo.
Nieznana Paulinie dziewczyna rozpłakała się i usiadła na ławce, która była obok nich. Paula nic sobie z tego nie zrobiła i poszła przed siebie, wołając Natalię.
-Co Ty zrobiłaś ?! - spytała zła Natalia.
Dziewczyna od razu wytłumaczyła Paulinie kim była nieznajoma. Po tym co powiedziała jej kuzyna, Paula poczuła się winna i od razu wróciła na to miejsce, gdzie spotkała Stylesa. Natalia poszła do domu.

______________________________________________________________________


 Imię: Alex
Wiek: 17l.
Twitter: @julsonn
Tajemnicza nieznajoma. Więcej o niej w następnym rozdziale :)


Siemaaa ! Jak tam po testach ? Nie dodawałam nic, ale teraz postaram się dodawać nowe rozdziały jak najczęściej :) Mamy nową postać, hyhyhyhy. Karola, moja nagłówkowiczka ♥ Czekam na jakiś nowy (nagłówek xd) ! ;D Głosujcie w ankiecie, bo do końca tylko 7 dni, nie mogę wydłużyć czasu trawania, nie wiem dlaczego ; <
Jeśli chcesz być poinformowana/y o następnym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub numer gg.

Kiss. ♥

niedziela, 15 kwietnia 2012

Rozdział 10.

*następnego dnia rano*
-Paulina - powiedział cicho Harry, ruszając ją lekko za ramię, by się obudziła.
-Co jest ? - spytała zaspana dziewczyna, przecierając oczy.
-Ktoś do Ciebie ciągle wydzwania - powiedział podając jej telefon.
-To Natalia ! - Paulina zerwała się na równe nogi i od razu do niej oddzwoniła.
-Gdzie Ty jesteś ?! - spytała od razu Natalia - babcia do mnie dzwoniła i powiedziała, żebyś przyjechała razem z moją mamą rano do niej.
-I co jej powiedziałaś ?
-Powiedziałam, że śpisz jeszcze. Co Ty w ogóle robisz ? Mogłaś chociaż dać znać, że śpisz "u mnie" - krzyczała Natka.
-Wszystko Ci wyjaśnię, za niedługo będę u Ciebie. Pojechała już Twoja mama ? - spytała Paulina.
-Tak. Za godzinę ma wrócić więc lepiej się streszczaj - Natalia odłożyła słuchawkę.
Paula od razu zaczęła się zbierać. Po wskazaniu przez Harry'ego gdzie jest łazienka poszła tam. Wzięła szybki prysznic, umyła buzię. Makijażu nie zrobiła, bo nie miała przy sobie żadnych kosmetyków.
-Jak ślicznie wyglądasz - powiedział Harry do Pauliny, gdy ta zeszła do kuchni.
-Dzięki - powiedziała z irytacją Paulina siadając na krześle.
-Zjedz śniadanie i odwiozę Cię - Harry podał jej miseczkę z mlekiem i płatkami.
-Nie jestem głodna.
-Nie zjesz, nie wyjdziesz - powiedział i zaczął jeść swoją porcję.
-Jesteś moją babcią ?!
-Jedz, jedz.
Paulina po dłuższym zastanowieniu zjadła śniadanie. Zostało jej jeszcze tylko 20min. Ubrała kurtkę, wzięła telefon i razem z Harrym wyszli z domu. Chłopak otworzył garaż i wyjechał z niego pięknym, czarnym samochodem. Po kilku minutach byli niedaleko domu Natalii.
-Wysadź mnie tutaj. Nie chcę żeby Nati widziała mnie z Tobą.
-Dobrze - powiedział chłopak i zatrzymał się na poboczu - to kiedy widzimy się następnym razem ?
-Nie wiem, spiszemy się jeszcze - powiedziała, po czym dała mu buziaka i wyszła z samochodu.
Po kilku minutach była już w domu kuzynki. Weszła do domu i od razu pobiegła do pokoju Natalii.
-No nareszcie, siadaj i mów wszystko - powiedziała Natalia odrywając się od komputera i siadając na łóżku.
Paulina zajęła miejsce obok kuzynki.
-Mogłabym Ci powiedzieć, ale pewnie i tak nie uwierzysz, więc po co ?
-Mów ! - rzekła stanowczo Nati.
-Byłam u Stylesa. Zostałam na noc, bo było już późno żebym wracała do domu. Zadzwoniłam do babci i powiedziałam, że śpię u Ciebie, żeby się nie martwiła - opowiadała Paula. - Mam tylko nadzieję, że nie będą poruszać tego tematu na lotnisku - uśmiechnęła się sztucznie.
-U Stylesa ? - zapytała zdziwiona - w sensie Harry'ego Stylesa ?
-Noo, co w tym dziwnego ?
-No niiiiic - zaśmiała się ironicznie Natalia.
-Chcesz coś jeszcze wiedzieć ? - spytała dziewczyna podnosząc się z łóżka i wyciągając telefon z kieszeni.
-Byłoby dziwnie gdybym się nie zapytała co robiliście w nocy - zachichotała Natalia.
-A co normalni ludzie robią w nocy ? Spaliśmy.. - wymamrotała Paula.
-I tylko tyle ?
-No tak - odparła. - Dobra, jak chcesz wiedzieć to Ci powiem - powiedziała, po czym przybliżyła się do Natalii by ktoś przypadkiem nie usłyszał. - Położyłam się spać, a Harry poszedł się wykąpać. Obudził mnie jakiś huk. Okazało się, że przyszedł Liam. Był zły czy coś, pobiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami, ale mniejsza o to. Po chwili do sypialni wszedł Harry. Był nagi. Na początku wydawało mi się, że zapomniał, że jestem u niego w pokoju i chodzi tak z przyzwyczajenia, ale on wszedł na łóżko i zaproponował mi ... - w tym momencie Paulina zacięła się.
-Co ci zaproponował ? - dopytywała Natka.
-No wiesz..
-Domyślam się.
-Nie wierzyłam sama w to co mówię, ale zgodziłam się, zaczął mnie rozbierać. A potem...
-No co się stało potem.. ?
-Obudziłam się, hahaha - Paulina nie mogła powstrzymać się od śmiechu. - To wszystko mi się śniło.
-Ej, ja już zaczynałam wierzyć.
-Proszę Cięęę, jeszcze nie jestem taka głupia, żeby to robić z chłopakiem którego znam dzień - powiedziała Paula wywracając oczami.
Do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Poczekaj, skoczę zobaczyć kto to - rzekła Natalia i od razu zerwała się z miejsca.
Podczas nieobecności Natki Paulina skorzystała z komputera. Pogadała z dziewczynami z twittera i sprawdziła fejsa. Po chwili do pokoju weszła blondynka.
-Co robisz ? - spytała.
-Obczajam neta - zaśmiała się Paulina.
-Masz jakieś gry na telefonie ? - zadała pytanie i od razu odblokowała telefon dziewczyny.
-Jakieś tam są, simsy chyba.
-Ej, masz smsa. Przeczytać ?
-No, czytaj.
-"Wpadniesz dzisiaj ? Znów siedzę w domu i chętnie spędził bym z Tobą czas. :)" od Harry'ego.
-Yyyyy, co robisz wieczorem ?
-Miałam jechać z mamą na zakupy. A co ?
-Pomyślałam, że może poszłabyś ze mną - Paulina wylogowała się z faceboook'a i twittera.
-Że do nich ? - zapytała i od razu dała odpowiedź - mogę iść..
-No to super ! Ja teraz pojadę do babci, przebiorę się, zabiorę potrzebne rzeczy i dzisiaj też śpię u Ciebie - ubrała się i poszła w stronę drzwi.
-Lajcik. To do później - powiedziała Natalia i ucałowała kuzynkę na pożegnanie.
Paulina pokierowała się w stronę drzwi wyjściowych. Wyszła na dwór i wyciągnęła z kieszeni słuchawki do telefonu. Włączyła jakieś piosenki i poszła do domu babci.

*kilka godzin później*
-Dziękuję babciu za obiad, było pyszne ! - rzekła Paula i odłożyła do zmywarki talerz.
-Cieszę się, że Ci smakowało - uśmiechnęła się kobieta, przygotowując desery lodowe.
-Nie obrazisz się jak dzisiaj też będę spała u Natalii ? - spytała dziewczyna siadając na blacie.
-Myślałam, że pójdziemy dzisiaj do kina, albo gdzieś, ale jak bardzo chcesz to idź - powiedziała, podając jej miseczkę - wypad przełożymy na inny dzień.
Paula szybko zjadła swoją porcje, poszła do swojego pokoju, wzięła potrzebne rzeczy i udała się do łazienki. Po 40 minutach była gotowa do wyjścia. Do torebki spakowała kosmetyki i ciuchy na następny dzień. Poprosiła babcię by ta zawiozła ją do cioci Sandry. Gdy zajechały, Sandra zajmowała się pielęgnacją ogródka.
-Cześć ciociu ! - rzuciła Paulina i od razu poszła do domu.
-Nataliaaaaa - krzyknęła by sprawdzić gdzie może ją znaleźć.
-Tutaj - Paula usłyszała głos dobiegający z łazienki.
Dziewczyna udała się na górę i weszła do pomieszczenia, w którym znajdowała się Natka.
-Dużo jeszcze Ci zostało ?
-Już kończę - odpowiedziała malując sobie rzęsy.
-To ja prawie zadzwonię do Wiktorii - powiedziała i wyszła na korytarz.
Usłyszała kilka sygnałów wyczekującego połączenia, aż w końcu ktoś odebrał telefon.
-Czeeść ! - od razu wyskoczyła Paula.
-Witam Cię Paulino, zadzwoń później, bo Wiki wyszła z domu i nie zabrała ze sobą telefonu - powiedziała mama dziewczyny.
-Aaa dzień dobry Pani, dobrze, zadzwonię później - odpowiedziała. - Do widzenia - dokończyła i rozłączyła się.
Paulina korzystając z chwili wolnego czasu poszła do pokoju Natalii i wypakowała ze swojej torebki rzeczy, które nie były jej potrzebne.
-To idziemy ? -spytała Natalia, wchodząc do pokoju i zabierając okulary przeciwsłoneczne z biurka.
-Tak, chodźmy już.

*kilkanaście minut później*
-Trochę się denerwuję - powiedziała Natalia, dzwoniąc na dzwonek domu 1D.
-Przeestań, nie będzie źle - uśmiechnęła się.
Po chwili drzwi otworzyły się.
-Witam szanowną Panię - rzekł Harry, nie zauważając Natalii.
Harry podszedł do Pauliny i chciał ją pocałować w policzek, ale w tym momencie zauważył jej kuzynkę i speszył się.
-A cz-cześć - zająknął się chłopak.
-Natalia - przedstawiła się i podała chłopakowi rękę. - Jestem kuzynką Pauliny.
-Wydaje mi się, ze skądś Cię znam, ale nie jestem pewien.. - Harry zrobił minę myśliciela.
-Chodziliśmy kiedyś do jednej szkoły.
-Ah, no tak. Wejdźcie do środka - przepuścił dziewczyny i zamknął drzwi.
W salonie był Niall z Zaynem, grali w coś na konsoli.
-Cześć - rzuciła zawstydzona Natalia i udała się za Pauliną i Harrym do kuchni.
-Napijecie się czegoś ? - spytał Hazza.
-Możesz nam nalać soku pomarańczowego - odpowiedziała Paulina.
-To może ja pójdę do salonu, zostawię Was samych - rzekła Natka, wzięła swoje picie i poszła do bad boyów.

*oczami Natalii*
Poszłam popatrzeć jak chłopaki grają. Przedstawiłam im się i usiadłam na kanapie. Niall od razu oderwał się od gry i usiadł obok mnie. Zayn poszedł po piwo i po chwili też znalazł się koło nas na sofie. Szybko znaleźliśmy wspólny język.

*w tym samym czasie*
Harry i Paulina poszli do pokoju Stylesa.
-Musimy coś zrobić z Liamem - zaczął chłopak siadając na łóżku.
-A co z nim ?
-Chyba ma jakieś problemy z Danielle..
-Dlaczego tak myślisz ?
-W nocy wpadł do domu cały roztrzęsiony i od razu pobiegł do swojego pokoju - mówił zmartwiony chłopak. - Wyszedł tylko na obiad. Martwię się o niego.
-Ale że co ?! - spytała Paula przypominając sobie sen. - Serio mówisz ?
-Tak, musimy z nim pogadać.
-Czekaj, czekaj, a co działo się po tym jak Liam przyszedł do domu ?
Harry uśmiechnął się do siebie.



Skończyłam. Chcę żeby było jak najwięcej 1D, bo sytuacje w domu u babci i cioci są nudne ;< Mam nadzieję, że dodam coś w przyszłym tygodniu, ale nie jestem pewna, bo od 24.04 zaczynają mi się testy gimnazjalne, ale po wszystko nadrobię ! ;D Jak pewnie zauważyliście na blogu jest ankieta. Do końca zostało tylko kilka godzin, a później zrobię jakąś nową :) Od razu zapraszam do głosowania w niej : ]
Jeśli chcesz być poinformowana/y o nowym rozdziale, wystarczy, że w komentarzu zostawisz nazwę swojego twittera lub nr gg.

niedziela, 8 kwietnia 2012

Rozdział 9.

-O boże, co Ty babciu znowu wymyśliłaś ? - Paulina spytała z ironią.
-Dziadek wczoraj do mnie dzwonił. Kilka dni temu Justin Bieber podpisał kontrakt z jego wytwórnią. Możecie jechać na jego koncert - powiedziała babcia siadając na fotelu ogrodowym.
-Że na koncert tego Biebera co z Gomezką tam ten tego .. ? - dopytywała Natalia.
-Of course - odpowiedziała babcia - tylko jest pewien problem - mówiła kobieta.
-Jaki ?! - przerwała jej Dominika.
-Koncert, który będzie w mieście, w którym mieszka Wasz dziadek jest dzień przed koncertem One Direction w Londynie.
-Wybieram 1D ! - Pala krzyknęła nie zastanawiając się ani chwili.
-A Wy dziewczyny ? - pytała ciocia Sandra.
-Przecież ja z Natalią i tak nie mamy biletów na koncert One Direction... - mówiła Gabi - mam dylemat, bo na 1D już byłam, a na JB nie.
-Kurcze, trudna decyzja - zaczęła Dominika. - Chcę tu i tu. Ale chyba bardziej wolałabym na Justina.
-Coo ?! - zapytała oburzona Paulina - przecież przyjechałyśmy tutaj po to żeby iść na koncert 1D i teraz nagle wybierasz JB ?!
-Jejku, nie dramatyzuj, bo jeszcze nie podjęłam decyzji - rzekła Domi.
-Dobra, rób co chcesz, nie obchodzi mnie to ! - krzycząc Paulina wyszła z basenu i poszła do swojego pokoju.
-A Ty co wolisz ? - Sandra skierowała pytanie w stronę Natalii.
-Ja chciałabym na koncert 1D, ale nie mam biletu.
-No to chyba sprawę mamy wyjaśnioną - uśmiechnęła się babcia - Paula i Natalia zostają, a Domi i Gabi jadą do USA.
-Jestem za ! - powiedziała Gabrysia.
-Popieram - dodała Dominika.
-To kiedy wylatujemy ? - dociekała Gabi.
-Zaraz zamówię bilety na samolot i wylecicie jutro - powiedziała babcia podnosząc się z fotela i kierując w stronę wejścia do domu.

*w tym samym czasie*
Paulina zatrzasnęła za sobą drzwi i rzuciła się na łóżko. Wzięła telefon i odblokowała go, chcąc zadzwonić do Wiktorii. W skrzynce odbiorczej miała 2 wiadomości. Nadawca był nieznany. "Hey ! Trudno było, ale znalazłem ją ;D" zaraz potem odczytała drugiego sms'a "Spotkasz się dzisiaj ze mną ? Harry". Paulina odpisała: "Hej. Może wieczorem, teraz nie mam ochoty". Zadzwoniła do Wiki.
-Hej Kochanie ! - zaczęła od razu Wiktoria.
-Siemka ! Co u Ciebie słychać ?
-Wszystko okej. Mama powiedziała, że jak chcę to mogę przyjechać do Ciebie, ale Patryk nie jest za tym, a ja bardzo, bardzo chcę być tam z Tobą.
-Kurcze - mówiła smutna Paulina - Harry do mnie napisał, chce się spotkać. To wszystko wydaje się takie nierealne - dokończyła rozmarzona.
-Ja też chcę tak z Liamem ! - zażartowała Wiki - dobra, to taki joke, Patryk słucha.
-Okej, okej. Ja kończę. Musze się ogarnąć trochę i później wychodzę. Do jutra !
-Też Cię kocham !
Paulina napisała sms'a do Harry'ego żeby spotkali się o 18 pod Big Benem. Poszła do łazienki, wzięła szybki prysznic i zrobiła lekki makijaż.

*godzina 17:30*
-Babciu wychodzę i nie wiem o której wrócę, nie martwicie się o mnie ! - krzyknęła Paulina zamykając za sobą drzwi wejściowe.
Paula płynnym krokiem podeszła do furtki, która była otwarta. Przeszła na druga stronę ogrodzenia, chciała już zamknąć bramkę, gdy ktoś do niej zaczął mówić. Wtedy zobaczyła Harolda opierającego się jedną ręką o mur.
-No siemka, chyba nie myślałaś że pozwolę Ci iść samej. To miasto jest niebezpieczne.
-Chodźmy stąd szybko, bo babcia nie wie, ze z kimś miałam się spotkać - Paulina mówiąc zamknęła furtkę.
-Ostatnio miałem zabrać Cię do mieszkania 1D. Może pójdziemy tam teraz ?
-No dobrze, chyba nic lepszego tu nie ma do roboty - Paula zadrwiła.
Para w ciągu nie całej godziny doszła do budynku sławnego zespołu. Harry otworzył drzwi Paulinie.
-Nikogo nie ma ? - zapytała dziewczyna rozglądając się po mieszkaniu.
-Pewnie gdzieś wyszli - odpowiedział chłopak. - Usiądź na sofie, musimy porozmawiać. Chcesz coś do picia ? - zapytał idąc w stronę kuchni.
-Może być woda - odparła dziewczyna i usiadła po turecku na sofie.
Hazza przyniósł dwie szklanki z wodą gazowaną. Usiadł obok Pauli i chwycił ją za rękę. Patrzył się jej prosto w oczy.
-Podobasz mi się - zaczął czuło chłopak.
-Przeestań - Paulina speszyła się i odwróciła wzrok.
-Faceci tacy jak ja też mają uczucia.
-Nie wątpię - dziewczyna zaśmiała się sarkastycznie. - No dobrze, jeśli już tak, to co mam zamiar z tym dalej zrobić ?
-Nie wiem, to zależy od Ciebie.
-Chcesz zaszkodzić swojej karierze przez dziewczynę, którą znasz tak na prawdę jeden dzień ?
Harry pokiwał potwierdzająco głową.
-Ohhh, to nie jest takie proste. Jestem zwykła fanką, która szaleje na punkcie One Direction.
-To, że jesteś fanką nie znaczy, że nie możesz być kimś więcej. Pamiętasz jak pierwszy raz widzieliśmy się na lotnisku ? - zapytał Hazza. - Nie mogłem przestać o Tobie myśleć. Tak na prawdę nie wierzyłem w to, że jeszcze kiedykolwiek jeszcze się spotkamy. Później znalazłem tą małą karteczkę, która spowodowała, ze odetchnąłem z ulgą - uśmiechnął się chłopak.
Zapadła cisza. Patrzyli sobie głęboko w oczy. Harry chwycił Paulę za podbródek, po chwili ich twarze zbliżyły się do siebie. Niespodziewanie dziewczyna dała Hazzie cmoka w kącik ust i szybko odsunęła się od niego.
-Nie ukrywam, że liczyłem na coś więcej - powiedział speszony Harry.
-No chyba nie myślałeś, że Ci się oddam - zażartowała Paulina i wzięła szklankę z woda.
-Spróbujemy jeszcze raz ? - zapytał napalony Hazza.
-Kpisz sobie ?
-Nie, odłóż tą szklankę - żartobliwie rozkazał jej chłopak.
-Okeeeeeeej - powiedziała zmieszana dziewczyna.
Harry przyciągnął ją do siebie i zaczął ją całować.
-Co to ma być ?! - spytał oburzony Louis, który właśnie wszedł do willi.
Para od razu oderwała się od siebie, Paulina przesunęła się na koniec sofy.
-Ty mnie zdradzasz ! - wykrzyknął Lou do Hazzy.
-Oj, przestań - mówił Harry.
-Cześć, jestem Paulina - dziewczyna chcąc być kulturalna podeszła do oburzonego chłopaka i podała mu rękę.
-Louis - odpowiedział chłopak. - Dobra, żartowałem, róbcie co chcecie, byle nie na moich oczach - dodał i zniknął gdzieś w kuchni.
-On tak zawsze ? - spytała Paulina Harry'ego.
-Tak, nie przejmuj się tym. Chodźmy na górę.
Hazza wziął Paulę za rękę i powędrowali do jego pokoju. Gdy weszli do pomieszczenia chłopak od razu skoczył na łóżko.
-Masz ochotę na małe co nieco ? - spytał uwodzicielsko.
-Że niby na co ? - Paulina pytała, domyślając się o co mu chodzi.
-No wiesz... - powiedział i zaczął ruszać brwiami.
-Dobra, wiem o co Ci chodzi. Nie licz na to !
-Ohh, no poczekam, aż będziesz na to gotowa - powiedział rozczarowany Hazza.
Paulina wzięła poduszkę, która miała pod ręką i rzuciła nią w chłopaka.
-To się nie doczekasz - zaczęła się śmiać.
-Oglądamy jakiś film ? - spytał Harry i podał dziewczynie kilka płyt do wyboru.
-No okej. Zaraz coś wybiorę.
Chłopak w tym czasie poszedł na dół i zrobił popcorn. Gdy wrócił na górę film już był włączony. Harry usiadł obok dziewczyny, która siedziała na dywanie, opierając się o łóżko.
-Wiesz, że to jest film romantyczny ? - spytał chłopak.
-Wiem, lubię takie filmy - powiedziała Paula i oparła się o ramię Hazzy.
Podczas trwania filmu para mizdrzyła się do siebie. Zbliżała się godz. 22. Paulina zasnęła, a Harry nadal oglądał swój ulubiony film.
-Przyszedłem Ci tylko powiedzieć, że reszta nie wraca dziś na noc - Lou wszedł do pokoju budząc Paulinę.
-Jest już tak późno ? - dziewczyna podniosła się z miejsca. - Ja już będę się zbierać - powiedziała chcąc wyjść z pokoju, ale nie miała możliwości, bo Louis stał w drzwiach.
-Zostań na noc, rano wrócisz do domu.
-Sama na noc z dwoma facetami ? Jeszcze mnie nie pojebało. - powiedziała - Możesz mnie wypuścić Lou ?
-Hmmm, raczej nie - zaśmiał się chłopak.
-No weź, zostań, nic Ci nie zrobimy - dopowiadał Hazza.
Paula wyciągnęła telefon z kieszeni i wybrała numer.
-Cześć babciu. Mogę dzisiaj spać u Natalii ?
-No dobrze. Tylko jutro rano Gabi i Domi wylatują do USA. Nie pożegnasz się z nimi ?
-Z Gabrysią pożegnam się jutro, jak ciocia będzie z nią wyjeżdżała z domu, a do Dominiki zadzwonię.
-No to okej.
-Do jutra babciu.
Dziewczyna rozłączyła się i powiadomiła chłopaków, że zostaje u nich.
-A to tylko dlatego, że jestem bardzo zmęczona i nie mam już siły wracać na piechotę do domu.
-Cieszymy się - powiedział Lou i poszedł do swojego pokoju.
-Ja idę się wykąpać, a Ty rozgość się - powiedział Harry do Pauli i poszedł do łazienki.

*oczami Pauliny*
"Co ja robię ?! Zostaję w domu z dwoma dorosłymi facetami. Tak na prawdę nie wiem co może przyjść im na myśl. Z Harrym znam się od wczoraj. Jest kochany... Mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Będę zgrywała niedostępną dla niego. Przecież właśnie takie dziewczyny faceci lubią najbardziej."
Po wyjściu Harry'ego z pokoju położyłam się na łóżko, byłam bardzo zmęczona. Zasnęłam. Mam wrażenie, że z kimś jeszcze rozmawiałam, ale nie pamiętam z kim i o czym.



Hahahah, ale się rozpisałam. No, ale chcieliście dłuższe rozdziały ;D. Moja wyobraźnia mnie przeraża xd. Mam nadzieję, że podobają się Wam te bazgroły. I od razu chciałabym przeprosić Gabrysię i Dominikę, że wysyłam je na chwilowe wakacje, ale obawiałam się, że sobie nie poradzę z tyloma postaciami ; | 
Jeśli chcesz być poinformowany/a o kolejnym rozdziale, wystarczy że w komentarzu zostawisz swój adres e-mail lub nazwę twittera :)

czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział 8.

-Nic Ci nie jest ? - podbiegł zdenerwowany Harry do Pauliny.
-Ale ze mnie kaleka - powiedziała - mógłbyś pomóc mi wstać ? Bo boli mnie noga.
-Oczywiście odparł chłopak.

Harry wziął dziewczynę na ręce. Ona chwyciła się jego szyi. Chłopak z Paulą na rękach podszedł do ławki, stojącej obok miejsca wypadku.

-Zadzwonić po pogotowie ? - spytał zatroskany Hazza.
-Nie. Już przestaje boleć - odpowiedziała poszkodowana.

Dziewczyna popatrzyła się na Harry'ego, na jej twarzy pojawił się uśmiech, w którym było widać ból.

-Może jednak zadzwonię ? - spytał ponownie chłopak.
-Nie trzeba. Chodźmy już do domu.
-Okej, jak chcesz.

Paulina podniosła się z ławki. Nie mogła stanąć na nodze. Po chwili stwierdziła, że mogą już iść. Harry chwycił ją za rękę, by znów się jej coś nie stało i udali się w stronę domu Pauli. Hazza z kulejącą dziewczyną po kilkunastu minutach doszli do furtki domu jej babci.

-No to musimy się rozstać - westchnęła Paulina.
-Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy - uśmiechnął się Harry.
-Dokładnie za trzynaście dni będziemy mieli okazję - odrzekła Paula.
-To nie wracasz do Polski ?! - spytał wyraźnie zadowolony chłopak.
-Zobaczymy - odpowiedziała dziewczyna chwytając jedną ręką klamkę od furtki.
-Aha. Mam nadzieję, że jednak zostaniesz w UK. Tylko nie wiadomo czy ujrzę Cię na koncercie w tym tłumie - powiedział zmartwiony chłopak. - W ramach pocieszenia daj mi jednego, takiego małego tulasa - dokończył pokornie Harry.

Paulina zrobiła jeden krok w stronę Hazzy i przytuliła go. Nie trwało to długo, bo Paulina poczuła się skrępowana i od razu wycofała się. Przeszła przez bramkę, pomachała do chłopaka i powędrowała w stronę drzwi wejściowych domu.

*następnego dnia*
-Ubierzcie się dziewczynki, za niedługo przyjadą do Nas Natalia i Gabrysia - powiedziała kobieta do wnuczek siedzących na kanapie w piżamach.
-Dobrze babciu - odpowiedziały dziewczyny i zerwały się na raz z kanapy.

Dominika po kilku chwilach była już gotowa i zeszła schodami do salonu, a za nią Paulina. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyła babcia. Były to Natka i Gabi razem ze swoją mamą Sandrą. Sandra była córką babci dziewczyn, która kilkanaście lat temu razem z mężem wyprowadziła się do Londynu. Po przywitaniu babcia od razu zaproponowała kawę. Nastolatki nie chciały pić. Ciocia ze starszą kobietą poszły do kuchni, a dziewczyny na górę.

-Dawno się nie widziałyśmy - powiedziała Natalia wchodząc do pokoju Pauliny.
-Stęskniłam się za Wami - odparła Dominika.
-Ja też ! -krzyknęła Paulina wchodząc jako ostatnia do pokoju. - Co robimy ? - zapytała.
-Proponuję basen - powiedziała Domi.
-Okej ! przebierajcie się w stroje kąpielowe - Paula podeszła do komody i wyciągnęła cztery różne stroje.

Po kilku minutach dziewczyny wyszły na taras. Była piękna, słoneczna pogoda. Wzięły materace i weszły do basenu.

-Ej, wiecie co ? - Wczoraj spotkałam Styles'a - Paulina przerwała niezręczną ciszę.
-Chodziłyśmy z nim kiedyś do szkoły, ale teraz jak się spotkamy, co zdarza się bardzo rzadko to zachowuje się jakby mnie nie znał - powiedziała jedna z bliźniaczek.
-Taaak ? - zapytała zdziwiona Dominika.
-No tak, kiedyś nawet mi się podobał, ale teraz jak powstało One Direction to chyba najbardziej lubię Niall'a. Niedawno byłam Gabryśką i kilkoma koleżankami na ich koncercie. Później zrobiłam sobie zdjęcie z głodomorem - opowiadała Natalia.
-A Ty kogo najbardziej lubisz ? - Domi skierowała pytanie do Gabrysi.
-Wszystkich kocham, ale jakbym miała wybierać to Zayn'a.
-To masz szczęście, bo reszta zajęta - zażartowała Dominika.

Rozmowę dziewczyn przerwała babcia, która nagle wyszła z domu z matką bliźniaczek.

-Mam dla Was propozycję nie do odrzucenia - powiedziała starsza kobieta.

   ______________________________________________________________________


 Dane Natalii:
Wiek: 17l.
Twitter: https://twitter.com/#!/NatalieHooran

Dane Gabrysi:
Wiek: 17l.
Twitter: https://twitter.com/#!/ScaredGirl_



W końcu udało mi się skończyć ten rozdział. Ufff. Pojawiły się dwie nowe dziewczyny, mam nadzieję że ogarnę to wszystko :) A ja szykuję się na jutrzejszy spam do 1D, hahha. Każdą pomoc z chęcią przyjmę. Mam nadzieję, że nie zawiodłam Was tym rozdziałem, bo nie jestem z niego do końca zadowolona : |
 Jeśli chcesz być poinformowała/y o nowym rozdziale wystarczy, ze w komentarzu zostawisz swój adres e-mail lub nazwę twittera.
Dziękuję za każdy komentarz zostawiony przez Was pod ostatnim rozdziałek i mojej Karoli, która zrobiła mi taki piękny nagłówek <3
Love !

piątek, 30 marca 2012

Rozdział 7.

Po kilku minutach wrócił Harry, usiadł i zaczęli rozmawiać.

-No to za niecałe dwa tygodnie we środę znów się zobaczymy ? - zapytał chłopak.
-Tak właściwie to jeszcze nie wiem, bo jutro mam lecieć do Polski, ponie..
-Nie ! Znaczy, dlaczego ? -przerwał jej Harry.
-Ponieważ wydarzyło się dla mnie coś bardzo ważnego.
-A co jeśli można wiedzieć ? - zapytał zaciekawiony.
-Nie chcę o tym rozmawiać - odpowiedziała dziewczyna po dłuższym zastanowieniu.
-Okej, rozumiem.
-A gdzie tak w ogóle zostali Twoi bracia ? - zażartowała Paulina.
-Mój mąż uciekł do Eleanor, Liam do Danielle, a reszta w domu - uśmiechnął się chłopak. - chcesz ich poznać osobiście ? - dokończył pytająco.
-Osobiściee ? - zapytała zdziwiona Paula.
-Tak ! Mogę zabrać Cię do naszego domu jeśli zechcesz.
-No pewnie, że chcę ! Ale dziś chyba jest już trochę późno - powiedziała zmartwiona Paulina.
-To może chociaż na chwilkę ? - zapytał Hazza.
-No dobrze, ale jak później odprowadzisz mnie do domu - Paula zaszantażowała Harry'ego.
-Umowa stoi ! - powiedział chłopak.

Para dokończyła pić shaki i zaczęła zakładać kurtki. Gdy mieli już wychodzić, do lokalu weszła grupka dziewczyn. Od razu rzuciły się na Harry'ego z prośbą o zdjęcie i autograf. Paulina westchnęła z żalem i wyszła. Pokierowała się w stronę domu swojej babci. Wyciągnęła telefon by porozmawiać z Wiktorią. Zobaczyła sms'a. "Dlaczego?" - była to odpowiedź na wiadomość od Pauli, ze wraca do Polski. Dziewczyna znalazła w telefonie numer Wiki i zadzwoniła.

-Hej skarbie ! - przywitała głośno przyjaciółkę.
-No siemkano. O co chodziło z tym Twoim sms'em ? - spytała od razu Wiki.
-No pisałam Ci przecież, że Dawid do mnie napisał. Ale jak wracałam do domu, możesz mi wierzyć lub nie, ale spotkałam Harry;ego.
-Wierzę Ci, ale co w związku z tym, że go spotkałaś ?
-Już drugi raz na mnie wpadł i w ramach przeprosin zaprosił mnie na shake'a.
-Aa ! - dało się usłyszeć krótki wrzask z słuchawki telefonu Pauliny - serio mówisz ?
-Tak. Właśnie wracam do domu. Miał mnie odprowadzić, ale spotkał FANKI - podkreśliła Paula - to spotkanie z nim zaburzyło moje wszystkie myśli związane z Dawidem - powiedziała.
-To co w końcu robisz ? Wracasz do Polski ? - dopytywała się Wiktoria.
-Nie wiem co robić - powiedziała bezradnie Paulina - najlepiej byłoby jakbyś przyleciała do mnie, do Londynu, a z Dawidem załatwię wszystko po powrocie - dokończyła dziewczyna.
-Porozmawiam z Patrykiem i z mamą. A teraz kończę, bo muszę do WC - powiedziała śmiejącym głosem Wiki. - Kocham Cię ! - rzekła i posłała całusa przez telefon.
-Też Cię kocham.

Pi pi pi. Wiktoria rozłączyła się. Paulina sprawdziła skrzynkę odbiorczą, nie widząc żadnej nowej wiadomości schowała telefon do kieszeni i ruszyła szybszym krokiem w stronę domu.

-Paulina ! - krzyknął nieco niewyraźnie chłopak, który biegł za dziewczyną.
-A, to Tyyy - powiedziała dziewczyna zwalniając kroku, gdy zobaczyła Harry'ego.
-Dlaczego wyszłaś ? - zapytał podchodząc ku Pauli.

Para nastolatków zatrzymała się na chodniku i stanęła na przeciwko siebie.

-Nie chciałam byś był prze mnie w jakikolwiek sposób ograniczony w kontakcie z fankami.
-Moje zaproszenie nadal aktualne -niepewnie uśmiechnął się chłopak.
-Wybacz, ale dziś jestem już zmęczona. Wracam do domu.
-Dasz się chociaż odprowadzić ?
-Jeśli masz ochotę, to nie mam nic przeciwko - wymamrotała Paulina.

Paulina i Harry ruszyli w stronę domu babci dziewczyny.

-Zimnoo - powiedział chłopak otrzepując się i wkładając ręce do kieszeni.

Chłopak po chwili wyjął jedną rękę, w której trzymał jakiś liścik. Paulina szybko zorientowała się, że była to karteczka z jej numerem telefonu. Chcąc uniknąć kompromitacji szybko zadziałała.

-To moje ! - krzyknęła Paula wydzierając zwinnym ruchem papierek z ręki Hazzy.
-Twoje w mojej kurtce ? - zapytał zdziwiony.
-No tak.
-Oddaj - powiedział Harry zatrzymując się i wyciągając rękę w stronę dziewczyny.
-Ale po co ? Przecież mówię, że to moje - odparła Paulina.
-Oddaj ! Ja nie żartuję - rzekł chłopak udając poważnego.
-Jak chcesz, odbierz mi to - powiedziała Paula uciekając Harremu.
-Ze mną nie wygrasz ! - uśmiechnął się chłopak i rzucił się w pogoń za dziewczyną.
-Nie złapiesz mnie - powiedziała Paula odwracając głowę w kierunku biegnącego Harry'ego - w końcu miało się to pierwsze miejsce w wojeee - zacięła się. - Ałaaa ! - krzyknęła upadając na chodnik.



Tym nieoptymistycznym akcentem kończę dzisiejszy rozdział. Mam nadzieję, że teraz długość rozdziałów podoba Wam się :) Jak są jakieś błędy literowe lub w nazwach to przepraszam. : ]
    Jeśli chcesz być poinformowany/a o nowym rozdziale wystarczy że w komentarzu zostawisz adres swojego e-maila lub nazwę twittera.
Kiss.

niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 6.

Dziewczyna popatrzyła na pięknie rozgwieżdżone niebo. Nagle ktoś kto przechodził obok niechcący podłożył nogę dziewczynie i ta upadła.

-Bardzo przepraszam - powiedział chłopak podając Paulinę rękę, by pomóc jej wstać - nic Ci się nie stało ? - zapytał.
-Wszystko jest okej - odparła dziewczyna podnosząc głowę by popatrzeć się na chłopaka, który spowodował jej upadek.
-O, znów na siebie wpadamy - powiedział uśmiechnięty chłopak - jestem Harry Styles - przedstawił się.
-Tak, wiem. Znam Cię - powiedziała Paula próbując zachować spokój - moje imię to Paulina.
-Miło mi Cię poznać. Usiądziesz ? - przystojniak spytał Pauli pokazując na ławkę.
-Tak, właśnie wracałam do domu, ale mogę zostać na chwilę.
-Nie jesteś Brytyjką. Prawda ?
-Nie, nie jestem. Pochodzę z Polski. Dziewczyny tam na prawdę czekają na Wasz koncert.
-Kojarzę ten kraj - Harry uśmiechnął się i przygryzł wargę - mam dla Ciebie dwie propozycje w ramach rekompensaty.
-Tak ? - zapytałam dziewczyna z zaciekawieniem nie mogąc oderwać wzroku od chłopaka.
-Za niecałe dwa tygodnie gramy koncert w Londynie. Możesz otrzymać dwa bilety lub shake'a z MSC.
-Trudna decyzja - dziewczyna uśmiechnęła się i zaczęła jeździć dwoma palcami po brodzie udając zamyśloną - bilety na koncert już mam, więc wybieram shake'a - dokończyła Paulina.

Paula razem z Harrym poszli w kierunku lokalu, do którego planowali się udać.

-A więc co robisz w Londynie jeśli można zapytać ? - chłopak skierował pytanie w kierunku dziewczyny, gdy ta zachwycała się pięknym niebem.
-Przyjechałam do babci, ale też na Wasz koncert.
-Ah, no tak. Każdy chciałby być na koncercie takich wspaniałych ludzi jak One Direction - powiedział Harry dumnym głosem.
-Nie schlebiaj sobie gwiazduniu. Po prostu lubię Waszą muzykę - odparła Paula.

Para nastolatków podeszła do drzwi MSC. Harry jako dżentelmen otworzył drzwi dziewczynie.

-Ależ dziękuję - powiedziała Paulina kierują się w stronę stolika.

Lokal był pusty. Harry podszedł do sprzedawcy i zamówił dwa shaki "One Direction".Chłopak podszedł do stolika przy którym siedziała Paula i ściągnął kurtkę zawieszając ją na oparciu fotela.

-Przepraszam Cię na chwilę, ale muszę wyjść do łazienki - powiedziała dziewczyna zabierając ze sobą torebkę.

Dziewczyna stanęła przed lustrem znajdującym się w WC. Wyciągnęła z torebki kosmetyki i poprawiła makijaż. Wiedziała, ze nie może później tak po prostu rozstać się z Harrym nic nie robiąc i tracąc tym samym okazję na spotkanie się z nim i porozmawianie w cztery oczy. Paula wyciągnęła mały notesik i długopis. Zapisał na małej karteczce numer swojego telefonu i dopisała pod spodem "Napisz - Paulina". Schowała karteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, umyła ręce i poszła do Hazzy.
Gdy Paula przyszła na stoliku leżały już dwa shaki. Gdy chłopak zobaczył dziewczynę to od razu się uśmiechnął.

-Przepraszam, że tak długo mi zeszło - powiedziała Paulina siadając i biorąc shake'a do ręki.
-To ja teraz idę się wypróżnić - zażartował chłopak i pokierował się w stronę WC.

Paula korzystając z okazji wyciągnęła z kieszeni kartkę ze swoim numerem i wsadziła ją do kurtki Harry'ego podczas jego nieobecności. "Za niedługo wrócę, nie martwcie się o mnie" - napisała Paulina i wysłała sms'a do Dominiki.



Od teraz rozdziały będą się pojawiały troszkę rzadziej, bo przygotowuję się do egzaminu gimnazjalnego i nie za bardzo mam czas na pisanie nowych. Postaram się dodawać jeden rozdział na tydzień. :)
   Jeśli chcesz być informowany o nowych rozdziałach, zostaw swój adres e-mail lub nazwę twittera.

piątek, 23 marca 2012

Rozdział 5.

-Żartujesz sobie ze mnie babciu ? Skąd Ty możesz go znać ? - Paula podniesionym tonem mówiła do kobiety.
-Nie żartuję. Jeszcze nie jestem taka stara i oglądam telewizję.
-Cooo ? Harry dotknął mojego barka ?!

Babcia razem z Dominiką w trakcie półgodzinnej jazdy usiłowały uspokoić Paulinę. Przyjechały do domu. Dziadkowie dziewczyn posiadali willę z basenem i dużym ogrodem.

-No, no. nieźle się urządziliście - powiedziała Dominika wyjmując walizki z bagażnika.
-Super tu jest ! Tylko szkoda, że Wiktorii z nami nie ma, bo byśmy zostały u Ciebie babciu przez całe wakacje - mówiła Paulina wychodząc po schodach do domu.
-Byłoby mi bardzo miło, może jeszcze przylecieć jeśli zechce - mówiąc do dziewczyn kobieta otworzyła drzwi.
-Ona nie przyleci. Nie chce zostawić samego chłopaka w Polsce - odparła Paulina.
-Zapraszam do środka, na górze są Wasze pokoje, rozgośćcie się i schodźcie na kolację - mówiła babcia do wnuczek odkładając klucze od domu i samochodu na komodę.
-Ja pierwsza idę do łazienki ! - wykrzyknęła Paula wybiegając po schodach, zostawiając bagaże na dole.
-Dominiko, możesz iść wziąć prysznic na dole - powiedziała starsza kobieta kierując się w stronę kuchni.
-Dobrze babciu, wezmę prysznic i przyjdę Ci pomóc przy kolacji - powiedziała Domi.

*godzina 23:00*
Dziewczyny razem z babcią zjadły kolację. Paula przez kilka minut rozmawiała na Skypie z Wiktorią. Wszystko u niej w porządku.
Babcia chciała zabrać wnuczki na spacer po Londynie, ale były już zbyt zmęczone.

*następny dzień, rano*
-Dzień dobry babciu - powiedziała Paulina schodząc po schodach i idąc do kuchni.
-Cześć Paulinko, siadaj, zaraz podam Ci śniadanie. Dominika jeszcze śpi ?
-Nie wiem, ale pewnie tak - rzekła Paula.
-Jak zjecie to zabiera Was na spacer wzdłuż Tamizy.
-O, to super ! Może zobaczę mojego męża - powiedziała Paulina.
-A któż to taki słoneczko ? - spytała babcia podśmiewając się.
-No Harry, ten który wczoraj trącił mnie na lotnisku - odpowiedziała Paula.

Paulina wzięła prysznic gdy zjadła śniadanie. Zrobiła lekki makijaż i wstała Dominika.Paula postanowiła wejść w między czasie na twittera.

-Pośpiesz się. Jak zjesz śniadanie i się ogarniesz to idziemy na miasto - krzyknęła Paulina do Domi włączając komputer.

*po kilku minutach*
 Dziewczyny razem z babcią poszły na spacer. Odwiedziły Big-Ben. Poszły do MSC. Po kilku godzinach wróciły do domu. Spędziły miło popołudnie.

*następny dzień, wieczorem*
Paulina rano rozmawiała z Wiktorią. Dziewczyna powiedziała, że żałuje swojej decyzji i że nie przyleciała razem z nią do Londynu.

-Babciu, wychodzę ! Wrócę za niedługo - powiedziała Paulina do kobiety wychodząc z domu.

Dominika z babcią została w domu. Paulina szła ścieżką. Nagle przyszedł jej sms. Napisał Dawid: "Paulina, dlaczego nie powiedziałaś mi, ze wyjeżdżasz? Wtedy jak ze sobą tańczyliśmy to pomyślałem, że może coś z tego być. Żałuję ;<". Paula usiadła na pierwszej ławce jaką napotkała, chcąc sobie wszystko przemyśleć. Było ciemno. Stwierdziła, ze wraca do Polski następnego dnia. Myślała, że była głupia twierdząc, ze przyjedzie do Londynu i zwiąże się z Harrym. Dziecinne. Pewna siebie wstała z ławki i idąc szybkim krokiem pokierowała się w stronę domu. Wyciągnęła telefon z torebki by napisać sms'a do swojej przyjaciółki: "Jutro wracam do Polski. Dawid do mnie napisał. Kocham <3".


W ogólne nie jestem zadowolona z tego rozdziału! Miałam chwilowy brak weny, ale już mnie naszła. Dzisiejsze braki postaram się nadrobić w niedzielę. I staram się też robić dłuższe rozdziały. : )
Jeśli chcesz być informowany o nowych rozdziałach, zostaw swój adres e-mail lub nazwę twittera.

niedziela, 18 marca 2012

Rozdział 4.

*godzina 14:15*
-Dziewczynki jesteście gotowe ? - spytał tata Pauliny stojąc na pierwszym stopniu schodów patrząc na pokój Pauli.
-Tak ! Już idziemy wujku - odpowiedziała Dominika.

Domi była kuzynką Pauli, z którą ma spędzić połowę wakacji.

-Jejku, ale jestem podekscytowana, jest środa, za niecałe dwa tygodnie o tej porze będziemy przygotowywać się na koncert - mówiła do kuzynki Paulina, schodząc po schodach i wchodząc do samochodu.
-Słuchawki, poduszka, zdjęcie Wiktori ... mam ! Możemy jechać - rzekła Paula.

Tata odpalił samochód i odjechał. Paulina ostatni raz spoglądnęła na dom przyjaciółki i pomachała do nikogo.

*czas odlotu dziewczyn*
-Będziemy za Wami tęsknić - powiedziały kuzynki żegnając się z rodzicami Pauli.
-My za Wami też, spokojnego lotu.

Rodzice zostali, zaś dziewczyny pokierowały się w stronę wejścia do samolotu. Straciły z widoku dwie znajome twarze osób, które przed chwilą się z nimi żegnały. Teraz zostały same pośród ludzi, których nawet nie kojarzyły.

-No to co ? - Piona i lecimy na przygodę życia ? - spytała Dominika ściskając rękę Pauliny.

Dziewczyna potwierdzająco pokiwała głową i z niepewnym uśmiechem przekroczyła granicę pokładu samolotu i korytarza , który do niego prowadził.

-Ja zajmuję miejcie przy oknie - krzyknęła Paula kierując się w stronę wolnego fotela.

Domi zajęła miejsce obok niej. Po kilku minutach dało się usłyszeć kogoś z obsługi samolotu z prośbą o zapięcie pasów. Maszyna zaczęła powoli się poruszać. Paulina przetarła szybę ręką, po czym otarła łzę, która spłynęła jej po policzku.

-Ej, co jest mała ? Lecisz tam by spełnić swoje marzenia !

Paulina z zaciśniętym gardłem przełknęła ślinę. Na jej twarzy można było zobaczyć uśmiech pełen nadziei.

*kilka godzin później*
-Witam Was kochane ! - krzyknęła jakaś pani kalecząc język polski.

Była to babcia dziewczyn, od kilkunastu lat mieszka w Londynie. Wyprowadziła się tam po ślubie ostatniej córki, która później razem z rodziną zamieszkała kilka ulic dalej od rodziców. Mieszka samotnie. Jej mąż jest producentem muzycznym, dużo podróżuje i aktualnie mieszka w USA. Paulina i jej kuzynka ostatni raz widziały dziadków na komunii brata Dominiki, która odbyła się 2 lata temu. Podczas niedawnej rozmowy Pauli z dziadkami dowiedziała się, że rodzice jej mamy kupili nowy dom w północnym Londynie.

-Cześć babciu ! - krzyknęły chórkiem dziewczyny, zmęczone kilkugodzinnym lotem.

Cała trójka poszła po bagaże. Wychodząc z budynku lotniska babcia wyciągnęła kluczyki i otworzyła czarny samochód , który stał zaraz przed wyjściem.

-Od dzisiaj takim się wozimy ? -spytała wyraźnie zadowolona Paulina, otwierając bagażnik by zapakować walizki.
-Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, trochę tego jest. Wszystko zapakowane, możemy jechać - oznajmiła starsza kobieta dziewczynom i wsiadając do auta zamknęła za sobą drzwi.

Dominika też weszła do samochodu. Usiadła na przednim siedzeniu. Zamykając drzwi krzyknęła do Pauli, żeby się pospieszyła, bo trzeba było już jechać. Paulina jedną ręką zamknęła bagażnik, a w drugiej miała iphone'a na którym pisała sms'a do przyjaciółki. "Doleciałyśmy, wszystko jest OK. Pogadamy później na Skypie jak będę już w domu. Tęsknie ; <  love ; *". Wolnym krokiem podchodziła do drzwi samochodu, aby się nie przewrócić gdy patrzyła na ekran telefonu. Nagle ramieniem trącił ją jakiś koleś, który prawie biegł w stronę wejścia na lotnisko.

-Ej, no, co robisz ? - spytała  zdenerwowana dziewczyna po polsku, zapominając o tym, że jest w Anglii i wypadałoby się posługiwać językiem angielskim.
-I'm sorry - powiedział chłopak, odwracając się w stronę poszkodowanej, zwolnił kroku, odwrócił się jeszcze raz w stronę Pauli i puścił jej oczko.

Dziewczyna stała obok samochodu i patrzyła na niego rozmarzonym wzrokiem. Po chwili gdy przystojniak znikł jej z oczu, weszła do auta.

- Muszę być chyba bardzo zmęczona, bo wydawało mi się, że ten chłopak to był Harry Styles - powiedziała Paulina śmiejąc się sama z siebie.
-Tak, to był on - odpowiedziała babcia, po czym odpaliła samochód i odjechała z terenu lotniska.




Chcieliście aby rozdziały były dłuższe, a więc proszę. : )

czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 3.

-To mi się śni ? - zapytała Paulina samej siebie szczypiąc się w policzek i mrugając oczami.

Były to 2 bilety do Londynu na samolot, a obok nich 2 bilety na koncert One Direction. Dziewczyna chciała się podzielić niesamowitą nowiną z przyjaciółką i napisała do niej sms'a: "We środę jedziemy do Londynu ! Idziemy na koncert 1D ! Jedziesz ze mną. Prawda ?". Dziewczyna rzuciła telefon na łóżko i pobiegła do rodziców.

-Dziękuję ! Kocham Was ! - wykrzyczała Paulina rzucając się rodzicom na szyję i całując ich w policzek.
-No dobra, jedz śniadanie, a właściwie obiad i jedziemy na zakupy. Wylatujesz we środę, zamieszkasz u dziadków - oznajmiła mama podając jej talerz z tostami.
-O super ! Napiszę do Wiktorii, żeby pojechała z nami - powiedziała Paulina przeżuwając kawałek tosta.
-Dobrze. Jest 13:30. O 15 bądźcie gotowe.

Paulina zjadła posiłek i pokierowała się w stronę łazienki. Po godzinie była już gotowa do wyjścia. Poszła do pokoju, skoczyła na łóżko i przeczytała sms'a, który właśnie jej przyszedł. Napisała Wiki: "Ej, nie mogę zostawić samego Patryka. Widzimy się dziś?". Dziewczyna nacisnęła 'odpowiedz', po czym popatrzyła się w kąt pokoju, przygryzając wargę. Nie wiedziała co ma zrobić. Po chwili zastanowienia wystukała na telefonie: "Ale na pewno nie możesz ? ;< O 15 jadę z mamą do centrum handlowego. Jedziesz z Nami, prawie porozmawiamy". Wysłała wiadomość. Paulina miała jeszcze 15min do wyjazdu, więc weszła na twitter'a i podzieliła się ze wszystkimi cudowną wiadomością. Do jej pokoju weszła Wiktoria, dziewczyny przywitały się i Paulina jednym ruchem ręki wzięła okulary przeciwsłoneczne, które leżały na biurku. Razem z rodzicielką Pauli pojechały na zakupy.

*2 dni później, rano*
-Szkoda że Wiki nie może pojechać, ale z drugiej strony cieszę się, że pojedzie ze mną Dominika. To będą najlepsze wakacje mojego życia ! - wykrzyczała Paulina.

Dziewczyna poszła do domu obok. Bez pukania, ani dzwonienia weszła do środka.
-Wiktoriaaaaaaaaaaaa ! - krzyknęła Paula rozglądając się po domu przyjaciółki.
-No co jest?
-Przyszłam się pożegnać. Za kilka godzin wylatuję. O 15 mam być na lotnisku. Nie wiem jak wytrzymam bez Ciebie ten cały miesiąc - powiedziała ze smutkiem.
-Też będę za Tobą tęsknić, ale jeszcze jest Skype . I pamiętaj, że Liam jest mój - zażartowała Wiki.
- Okej, okej. Pamiętam, ale muszę już iść, spotkamy się po moim przylocie do Londynu na Skypie.
-Dobrze, ja już za Tobą tęsknię, a co będzie później ? - zapytała z przykrością dziewczyna.
-Ja też. Pamiętaj, że Cię kocham.

Dziewczyny przytuliły się do siebie. Paulina wyszła z domu przyjaciółki. Stanęła przed drzwiami, ze łzami w oczach wzięła głęboki oddech i poszła do swojego domu.

______________________________________________________________________


Imię: Dominika
Wiek: 18l.
Twitter: @dominikanna
Dominika jest kuzynką Pauliny. Jej mama jest siostrą mamy Pauli.



No to musimy się na chwilę rozstać z Wiktorią, ale obiecuję że nie na zawsze :) Jak chcecie być informowani o nowych rozdziałach to piszcie w komentarzach :) + zmieniłam trochę sposób pisania . : ]

poniedziałek, 12 marca 2012

Rozdział 2.

-No siema, pisałaś, że każdy mile widziany, a więc jestem - powiedział Dawid z lekkim zakłopotaniem.
-A tak, tak. Proszę, wejdź.
Chłopak złożył życzenia dziewczynie i wszedł do salonu. Całe towarzystwo tańczyło w rytm jakiś "rypanek" tworzonych przez kolesia z klasy przyjaciółek. Paulina wchodząc do pokoju gościnnego popatrzyła na Wiktorię, mrugnęła do niej oczkiem i z zachwytem przebierała palcami u rąk.
Solenizantka nalała sobie do szklanki tymbarka, po czym wzieła pilot od DVD i zatrzymała dotychczasowo "lecącą" muzykę.
-A teraz coś dla par i dla mnie - powiedziała dziewczyna siadając na kanapie i włączając "Moments".
Popijająć ulubiony sok pomarańczowy, patrząc na szczęśliwie zakochane pary, słuchając ulubionej piosenki Paula znów rozmarzyła się. Chłopakiem, z którym grzeszyła w myślach był Harry.
-Zatańczysz ? - zapytał chłopak, który klepiąc solenizantkę po ramieniu przerwał jej myśli.
-Piosenka dedykowana dla par, no ale okej - dziewczyna odstawiła picie i odwróciła się, by zobaczyć osobnika, który chce z nią zatańczyć. Był to Dawid.
-Okeeeeeeej - powtórzyła jeszcze raz z uśmiechem od ucha do ucha.
Chłopak objął dziewczynę w pasie, a ta położyła ręce na jego szyi. Cały taniec coś do siebie szeptali. Gdy skończyła się piosenka Paula oddała pilot Maćkowi DJ-owi. Ona zaś poszła poszukać Wiktori i Patryka, bo straciła ich z oczu. Cały parter przeszukał. Idąc na górę wzięła po drodze prezent, który dostała od Dawida. Po chwili była już u siebie w pokoju, zaświeciła światło.
-O ! Znalazły się zguby - powiedziała dziewczyna do poszukiwanej pary, leżącej w objęciach na jej łóżku - Ja tylko zostawię prezent i już - dokończyła dziewczyna gasząc światło.
-Ej, poczekaj ! widziałam jak on na Ciebie patrzy - powiedziała Wiki zatrzymując Paulinę.
-Dobra, dobra. Idę gołąbeczki.
Dziewczyna poszła do salonu i zaczęła tańczyć.

*kilka godzin później*
-Do zobaczenia dzisiaj ! - krzyknęła Paulina do swojej przyjaciółki, która wyszła jako ostatnia z imprezy.

Było coś ok. 6:00 rano. Paula nie sprzątając całego bałaganu poszła na pół przytomna do swojego pokoju. Zasnęła w ubraniach.

*niedziela, pora obiadowa*
Dziewczyna otworzyła oczy, wstała z łóżka.Usidła po turecku przy prezentach, by zobaczyć co w nich jest. Były to oczywiście ciuchy, kosmetyki i kilka płyt 1D. Przecierając oczy wstała z podłogi. Pokierowała się w stronę biurka, na którym leżał 2-litrowy tymbark. Paula otworzyła picie i wzięła duży łyk. Pijąc rozglądała się po pokoju i gdy popatrzyła na biurko wypluła cały napój, który miała w ustach.
Na biurku leżała wielka kartka z napisem "Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin córeczko!" A z pod napisu wystawało kilka mniejszych, podłużnych kartek przypominających bilety.


Mam nadzieję, że znowu zrobiłam tak jakieś "napięcie" xd. Jeżeli chcecie być informowani o kolejnych rozdziałach to piszcie w komentarzach :)

sobota, 10 marca 2012

Rozdział 1.

~ Paulina i Wiktoria to najlepsze przyjaciółki, wszystko robią razem. Siedzą w jednej ławce, chodzą na te same zajęcia poza lekcyjne, nawet mieszkają koło siebie. Hip-hop to ich żywioł. Oprócz tego obie dziewczyny uczą się gry na gitarze. Są wielkimi fankami 1D. Ich marzeniem jest wyjechanie do Londynu i spotkanie idoli. Paulina jest singielką zauroczoną w Dawidzie, zaś Wiki jest w związku z Patrykiem. Wysokim szatynem o niebieskich oczach i włosach obciętych na Biebera. Jest skatem na którego lecą wszystkie laski ze szkoły. ~

*środa*
-Nareszcie wakacje ! - powiedziała Paulina do przyjaciółki wychodząc ze szkoły z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Cześć wszystkim !
-Do zobaczenia ! - krzyknęły dziewczyny, jedna po drugiej do grupy osób oddalającej się od nich w kierunku parku.
Przyjaciółki kierują się w stronę domów.
-Jakieś plany na weekend ? - spytała Wiktoria.
-Właściwie to jeszcze nie, ale mam zamiar urządzić mała imprezkę z okazji moich urodzin i zakończenia szkoły.
-Okeej. Party hard proponujesz ?
-No pewnie! Zabierz Patryka i przychodźcie w sobotę. Chata wolna, rodzice idą na imieniny do wujka - odparła Paula.
- Zaproś Dawida - powiedziała dziewczyna, pokazując palcem, że zbliżają się do domów.
- Przemyślę to sobie - odrzekła.
-Okej. Dzisiaj wyjeżdżam, więc zobaczymy się dopiero w sobotę - rzekła Wiki, przytulając Paulinę na pożegnanie.
-I love you ! - wykrzyknęła Paulina podchodząc do swojej furtki i przesyłając buziaka przyjaciółce.
-Me too ! Do soboty skarbie!

Paulina utworzyła wydarzenie na facebook'u z sobotnią imprezą na zakończenie szkoły i z okazji jej urodzin. "WSZYSCY MILE WIDZIANI" dopisała na koniec. Do Dawida nie napisała, nie starczyło jej odwagi.

*kilka dni później, sobota 12:00*
-Nic tak nie pobudza do życia jak świeży prysznic ! - krzyknęła Paula zbiegając po schodach - Wszystko posprzątane i czyste - powiedziała do siebie z zadowoleniem Paulina patrząc na wielki salon w jej domu.
Dziewczyna popatrzyła na zegarek i stwierdziła że ma jeszcze trochę czau iż przyjęcie zaczyna się ok. 17. Poprosiła swoją mamę, żeby wszystkie napoje i jedzenie przygotowała na stole w salonie.
Paulina lekkim truchtem pobiegła po schodach na piętro i kierując się w stronę swojego pokoju zawiesiła na drzwiach tabliczkę z napisem: "Nie wchodzić!". Zaczęła się przygotowywać do imprezy.

*kilka godzin później*
- Bawcie się dobrze ! - powiedziała do rodziców, zamykając drzwi ze szklanką pełną pepsi w ręce i tupiąc nogą w rytm muzyki, którą dało się usłyszeć z salonu.
Dziewczyna poszła do kuchni, wysypała ostatnie paczki chipsów na półmiski i zanosiła do salonu, gdy nagle drzwi wejściowe otworzyły się z wielkim hukiem.
-Co, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie ?! - zażartowała Wiktoria z wielkim bananem na twarzy, trzymając za rękę swojego chłopaka.
Paula szybko odłożyła półmiski na stół.
-Wiiiiikiiiiiii ! - rzuciła się dziewczynie na szyję.
-Też Cię kocham, ale nie przy ludziach - odparła Wiktoria czując lekkie zakłopotanie.
-Tak, no właśnie. Cześć Patryk - uśmiechnęła się Paulina do chłopaka, podając mu jedną rękę, a drugą poprawiając włosy, które co chwilę mierzwiła jej Wiki.
-No siema. Jest już ktoś ? - zapytał chłopak.
-Nie, nie. Jesteście pierwszymi gośćmi. Zapraszam do środka.
Para weszła do domu, ściągnęła buty i Patryk wyciągnął zza swoich pleców wielką torbę z prezentem dla solenizantki.
-Wszystkiego najlepszego skarbie. Spełnienia marzeń i spotkania tego Twojego Harry'ego.
-Dziękuję ! Ale spełnienie marzeń i spotkanie Harry'ego to tak na prawdę jedno życzenia - powiedziała Paula, pokazując swoje piękne, równe, białe zęby.
-No dobra, dobra. Nie gadaj już, tylko dawaj mi tu pyska !
Patryk złożył Paulinie życzenia, wziął Wiktorię za rękę i na polecenie Pauli poszli do pokoju gościnnego.
Schodzili się kolejni goście, przynosili prezenty, które później Paulina odnosiła do swojego pokoju. Wszyscy bawili się w najlepsze, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Solenizantka popatrzyła z zamyśleniem na zegarek, twierdziła że wszyscy co mieli przyjść to już są. Była godzina 22:15. Dziewczyna zarzuciła na nagie ramiona pierwszy sweterek jaki miała pod rękę, który w ogóle nie pasował jej do rockowej sukienki, którą miała na sobie. Dziewczyna otworzyła drzwi, po czym stanęła jak wryta z otwartą buzią i oczami, które wydawało się że za chwilę wyskoczą jej z powiek.



No to zaczęłam, pełna obaw czy komukolwiek spodobają się te moje bazgroły. Jeśli macie do przekazania mi jakieś rady lub uwagi to proszę o pisanie ich w komentarzach lub na twitterze :)
Jeśli chcesz być na bieżąco informowany/a o nowych rozdziałach to zostaw w komentarzu swój adres e-mail lub nazwę twittera :)

piątek, 9 marca 2012

welcome !

Hej !

No nareszcie mogę coś dodać na tego bloga, długo na to czekałam. Miałam dziś pisać pierwszy rozdział, ale stwierdziłam że zrobię posta zapoznawczego :)
Więc jestem Klaudia, 6 kwietnia skończę 16 lat. Już od dawna chciałam zacząć pisać opowiadanie o 1D, ale teraz dopiero wcielam to w życie xd
Dziś przedstawię Wam dwie bohaterki, o których będę pisać od początku. :)

Imię: Paulina
Wiek: 15l. (ur. 28.06.1996r.)
Twitter:  @smileisthebase
Jest jedynaczką.

Imię: Wiktoria
Wiek: 16l. (ur. 10.02.1996r.)
Twitter: @Viki112
Jest jedynaczką. 

Jutro dodam pierwszy rozdział opowiadania. 
Wszystkich zapraszam do czytania :)
Do zobaczenia !