niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 6.

Dziewczyna popatrzyła na pięknie rozgwieżdżone niebo. Nagle ktoś kto przechodził obok niechcący podłożył nogę dziewczynie i ta upadła.

-Bardzo przepraszam - powiedział chłopak podając Paulinę rękę, by pomóc jej wstać - nic Ci się nie stało ? - zapytał.
-Wszystko jest okej - odparła dziewczyna podnosząc głowę by popatrzeć się na chłopaka, który spowodował jej upadek.
-O, znów na siebie wpadamy - powiedział uśmiechnięty chłopak - jestem Harry Styles - przedstawił się.
-Tak, wiem. Znam Cię - powiedziała Paula próbując zachować spokój - moje imię to Paulina.
-Miło mi Cię poznać. Usiądziesz ? - przystojniak spytał Pauli pokazując na ławkę.
-Tak, właśnie wracałam do domu, ale mogę zostać na chwilę.
-Nie jesteś Brytyjką. Prawda ?
-Nie, nie jestem. Pochodzę z Polski. Dziewczyny tam na prawdę czekają na Wasz koncert.
-Kojarzę ten kraj - Harry uśmiechnął się i przygryzł wargę - mam dla Ciebie dwie propozycje w ramach rekompensaty.
-Tak ? - zapytałam dziewczyna z zaciekawieniem nie mogąc oderwać wzroku od chłopaka.
-Za niecałe dwa tygodnie gramy koncert w Londynie. Możesz otrzymać dwa bilety lub shake'a z MSC.
-Trudna decyzja - dziewczyna uśmiechnęła się i zaczęła jeździć dwoma palcami po brodzie udając zamyśloną - bilety na koncert już mam, więc wybieram shake'a - dokończyła Paulina.

Paula razem z Harrym poszli w kierunku lokalu, do którego planowali się udać.

-A więc co robisz w Londynie jeśli można zapytać ? - chłopak skierował pytanie w kierunku dziewczyny, gdy ta zachwycała się pięknym niebem.
-Przyjechałam do babci, ale też na Wasz koncert.
-Ah, no tak. Każdy chciałby być na koncercie takich wspaniałych ludzi jak One Direction - powiedział Harry dumnym głosem.
-Nie schlebiaj sobie gwiazduniu. Po prostu lubię Waszą muzykę - odparła Paula.

Para nastolatków podeszła do drzwi MSC. Harry jako dżentelmen otworzył drzwi dziewczynie.

-Ależ dziękuję - powiedziała Paulina kierują się w stronę stolika.

Lokal był pusty. Harry podszedł do sprzedawcy i zamówił dwa shaki "One Direction".Chłopak podszedł do stolika przy którym siedziała Paula i ściągnął kurtkę zawieszając ją na oparciu fotela.

-Przepraszam Cię na chwilę, ale muszę wyjść do łazienki - powiedziała dziewczyna zabierając ze sobą torebkę.

Dziewczyna stanęła przed lustrem znajdującym się w WC. Wyciągnęła z torebki kosmetyki i poprawiła makijaż. Wiedziała, ze nie może później tak po prostu rozstać się z Harrym nic nie robiąc i tracąc tym samym okazję na spotkanie się z nim i porozmawianie w cztery oczy. Paula wyciągnęła mały notesik i długopis. Zapisał na małej karteczce numer swojego telefonu i dopisała pod spodem "Napisz - Paulina". Schowała karteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, umyła ręce i poszła do Hazzy.
Gdy Paula przyszła na stoliku leżały już dwa shaki. Gdy chłopak zobaczył dziewczynę to od razu się uśmiechnął.

-Przepraszam, że tak długo mi zeszło - powiedziała Paulina siadając i biorąc shake'a do ręki.
-To ja teraz idę się wypróżnić - zażartował chłopak i pokierował się w stronę WC.

Paula korzystając z okazji wyciągnęła z kieszeni kartkę ze swoim numerem i wsadziła ją do kurtki Harry'ego podczas jego nieobecności. "Za niedługo wrócę, nie martwcie się o mnie" - napisała Paulina i wysłała sms'a do Dominiki.



Od teraz rozdziały będą się pojawiały troszkę rzadziej, bo przygotowuję się do egzaminu gimnazjalnego i nie za bardzo mam czas na pisanie nowych. Postaram się dodawać jeden rozdział na tydzień. :)
   Jeśli chcesz być informowany o nowych rozdziałach, zostaw swój adres e-mail lub nazwę twittera.

2 komentarze:

  1. rewelka ;)) bardzo fajny rozdział ;**

    @AlexxAllleeexx

    OdpowiedzUsuń
  2. Umieram ! . Też bym sobie chciała spotkać Hazzę zupełnie przypadkowo xD. Mam nadzieję, że miedzy Paulą a nim coś zaiskrzy XD Czekam na next ;) informuj mnie o NN. @ScaredGirl_ [ badboystory.blog.onet.pl ]

    OdpowiedzUsuń