sobota, 10 marca 2012

Rozdział 1.

~ Paulina i Wiktoria to najlepsze przyjaciółki, wszystko robią razem. Siedzą w jednej ławce, chodzą na te same zajęcia poza lekcyjne, nawet mieszkają koło siebie. Hip-hop to ich żywioł. Oprócz tego obie dziewczyny uczą się gry na gitarze. Są wielkimi fankami 1D. Ich marzeniem jest wyjechanie do Londynu i spotkanie idoli. Paulina jest singielką zauroczoną w Dawidzie, zaś Wiki jest w związku z Patrykiem. Wysokim szatynem o niebieskich oczach i włosach obciętych na Biebera. Jest skatem na którego lecą wszystkie laski ze szkoły. ~

*środa*
-Nareszcie wakacje ! - powiedziała Paulina do przyjaciółki wychodząc ze szkoły z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Cześć wszystkim !
-Do zobaczenia ! - krzyknęły dziewczyny, jedna po drugiej do grupy osób oddalającej się od nich w kierunku parku.
Przyjaciółki kierują się w stronę domów.
-Jakieś plany na weekend ? - spytała Wiktoria.
-Właściwie to jeszcze nie, ale mam zamiar urządzić mała imprezkę z okazji moich urodzin i zakończenia szkoły.
-Okeej. Party hard proponujesz ?
-No pewnie! Zabierz Patryka i przychodźcie w sobotę. Chata wolna, rodzice idą na imieniny do wujka - odparła Paula.
- Zaproś Dawida - powiedziała dziewczyna, pokazując palcem, że zbliżają się do domów.
- Przemyślę to sobie - odrzekła.
-Okej. Dzisiaj wyjeżdżam, więc zobaczymy się dopiero w sobotę - rzekła Wiki, przytulając Paulinę na pożegnanie.
-I love you ! - wykrzyknęła Paulina podchodząc do swojej furtki i przesyłając buziaka przyjaciółce.
-Me too ! Do soboty skarbie!

Paulina utworzyła wydarzenie na facebook'u z sobotnią imprezą na zakończenie szkoły i z okazji jej urodzin. "WSZYSCY MILE WIDZIANI" dopisała na koniec. Do Dawida nie napisała, nie starczyło jej odwagi.

*kilka dni później, sobota 12:00*
-Nic tak nie pobudza do życia jak świeży prysznic ! - krzyknęła Paula zbiegając po schodach - Wszystko posprzątane i czyste - powiedziała do siebie z zadowoleniem Paulina patrząc na wielki salon w jej domu.
Dziewczyna popatrzyła na zegarek i stwierdziła że ma jeszcze trochę czau iż przyjęcie zaczyna się ok. 17. Poprosiła swoją mamę, żeby wszystkie napoje i jedzenie przygotowała na stole w salonie.
Paulina lekkim truchtem pobiegła po schodach na piętro i kierując się w stronę swojego pokoju zawiesiła na drzwiach tabliczkę z napisem: "Nie wchodzić!". Zaczęła się przygotowywać do imprezy.

*kilka godzin później*
- Bawcie się dobrze ! - powiedziała do rodziców, zamykając drzwi ze szklanką pełną pepsi w ręce i tupiąc nogą w rytm muzyki, którą dało się usłyszeć z salonu.
Dziewczyna poszła do kuchni, wysypała ostatnie paczki chipsów na półmiski i zanosiła do salonu, gdy nagle drzwi wejściowe otworzyły się z wielkim hukiem.
-Co, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie ?! - zażartowała Wiktoria z wielkim bananem na twarzy, trzymając za rękę swojego chłopaka.
Paula szybko odłożyła półmiski na stół.
-Wiiiiikiiiiiii ! - rzuciła się dziewczynie na szyję.
-Też Cię kocham, ale nie przy ludziach - odparła Wiktoria czując lekkie zakłopotanie.
-Tak, no właśnie. Cześć Patryk - uśmiechnęła się Paulina do chłopaka, podając mu jedną rękę, a drugą poprawiając włosy, które co chwilę mierzwiła jej Wiki.
-No siema. Jest już ktoś ? - zapytał chłopak.
-Nie, nie. Jesteście pierwszymi gośćmi. Zapraszam do środka.
Para weszła do domu, ściągnęła buty i Patryk wyciągnął zza swoich pleców wielką torbę z prezentem dla solenizantki.
-Wszystkiego najlepszego skarbie. Spełnienia marzeń i spotkania tego Twojego Harry'ego.
-Dziękuję ! Ale spełnienie marzeń i spotkanie Harry'ego to tak na prawdę jedno życzenia - powiedziała Paula, pokazując swoje piękne, równe, białe zęby.
-No dobra, dobra. Nie gadaj już, tylko dawaj mi tu pyska !
Patryk złożył Paulinie życzenia, wziął Wiktorię za rękę i na polecenie Pauli poszli do pokoju gościnnego.
Schodzili się kolejni goście, przynosili prezenty, które później Paulina odnosiła do swojego pokoju. Wszyscy bawili się w najlepsze, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Solenizantka popatrzyła z zamyśleniem na zegarek, twierdziła że wszyscy co mieli przyjść to już są. Była godzina 22:15. Dziewczyna zarzuciła na nagie ramiona pierwszy sweterek jaki miała pod rękę, który w ogóle nie pasował jej do rockowej sukienki, którą miała na sobie. Dziewczyna otworzyła drzwi, po czym stanęła jak wryta z otwartą buzią i oczami, które wydawało się że za chwilę wyskoczą jej z powiek.



No to zaczęłam, pełna obaw czy komukolwiek spodobają się te moje bazgroły. Jeśli macie do przekazania mi jakieś rady lub uwagi to proszę o pisanie ich w komentarzach lub na twitterze :)
Jeśli chcesz być na bieżąco informowany/a o nowych rozdziałach to zostaw w komentarzu swój adres e-mail lub nazwę twittera :)

8 komentarzy:

  1. To jest najlepszy blog z opowiadaniami o 1D! ;D I Ciekawe doświadczenia czytać o samej sobie ;P Czekam na kolejny rozdział! ♥ Viki112

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie się zapowiada !
    czekam na next :DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Jeśli możesz informuj mnie o nowych notkach :D NicolaEle :D

    OdpowiedzUsuń
  4. super ! musiałaś zakończyć w takim momencie?! ;D @misiakova

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ! zrobiłam napięcie. hahah ;D

      Usuń
    2. A kiedy ciąg dalszy?;> NicolaEle ;)

      Usuń
  5. Osz mój Boże ! . Zakończyłaś w takim momencie, że .. nie wiem co powiedzieć ; ) . Podoba mi się jak piszesz , tak .. lekko ;) . Zapraszam do mnie ;) [ badboystory.blog.onet.pl ]

    OdpowiedzUsuń
  6. łohoho <3 kocham Cię kobiiito ! xD ja chcę dalej ..

    OdpowiedzUsuń