*godzina 14:15*
-Dziewczynki jesteście gotowe ? - spytał tata Pauliny stojąc na pierwszym stopniu schodów patrząc na pokój Pauli.
-Tak ! Już idziemy wujku - odpowiedziała Dominika.
Domi była kuzynką Pauli, z którą ma spędzić połowę wakacji.
-Jejku, ale jestem podekscytowana, jest środa, za niecałe dwa tygodnie o tej porze będziemy przygotowywać się na koncert - mówiła do kuzynki Paulina, schodząc po schodach i wchodząc do samochodu.
-Słuchawki, poduszka, zdjęcie Wiktori ... mam ! Możemy jechać - rzekła Paula.
Tata odpalił samochód i odjechał. Paulina ostatni raz spoglądnęła na dom przyjaciółki i pomachała do nikogo.
*czas odlotu dziewczyn*
-Będziemy za Wami tęsknić - powiedziały kuzynki żegnając się z rodzicami Pauli.
-My za Wami też, spokojnego lotu.
Rodzice zostali, zaś dziewczyny pokierowały się w stronę wejścia do samolotu. Straciły z widoku dwie znajome twarze osób, które przed chwilą się z nimi żegnały. Teraz zostały same pośród ludzi, których nawet nie kojarzyły.
-No to co ? - Piona i lecimy na przygodę życia ? - spytała Dominika ściskając rękę Pauliny.
Dziewczyna potwierdzająco pokiwała głową i z niepewnym uśmiechem przekroczyła granicę pokładu samolotu i korytarza , który do niego prowadził.
-Ja zajmuję miejcie przy oknie - krzyknęła Paula kierując się w stronę wolnego fotela.
Domi zajęła miejsce obok niej. Po kilku minutach dało się usłyszeć kogoś z obsługi samolotu z prośbą o zapięcie pasów. Maszyna zaczęła powoli się poruszać. Paulina przetarła szybę ręką, po czym otarła łzę, która spłynęła jej po policzku.
-Ej, co jest mała ? Lecisz tam by spełnić swoje marzenia !
Paulina z zaciśniętym gardłem przełknęła ślinę. Na jej twarzy można było zobaczyć uśmiech pełen nadziei.
*kilka godzin później*
-Witam Was kochane ! - krzyknęła jakaś pani kalecząc język polski.
Była to babcia dziewczyn, od kilkunastu lat mieszka w Londynie. Wyprowadziła się tam po ślubie ostatniej córki, która później razem z rodziną zamieszkała kilka ulic dalej od rodziców. Mieszka samotnie. Jej mąż jest producentem muzycznym, dużo podróżuje i aktualnie mieszka w USA. Paulina i jej kuzynka ostatni raz widziały dziadków na komunii brata Dominiki, która odbyła się 2 lata temu. Podczas niedawnej rozmowy Pauli z dziadkami dowiedziała się, że rodzice jej mamy kupili nowy dom w północnym Londynie.
-Cześć babciu ! - krzyknęły chórkiem dziewczyny, zmęczone kilkugodzinnym lotem.
Cała trójka poszła po bagaże. Wychodząc z budynku lotniska babcia wyciągnęła kluczyki i otworzyła czarny samochód , który stał zaraz przed wyjściem.
-Od dzisiaj takim się wozimy ? -spytała wyraźnie zadowolona Paulina, otwierając bagażnik by zapakować walizki.
-Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, trochę tego jest. Wszystko zapakowane, możemy jechać - oznajmiła starsza kobieta dziewczynom i wsiadając do auta zamknęła za sobą drzwi.
Dominika też weszła do samochodu. Usiadła na przednim siedzeniu. Zamykając drzwi krzyknęła do Pauli, żeby się pospieszyła, bo trzeba było już jechać. Paulina jedną ręką zamknęła bagażnik, a w drugiej miała iphone'a na którym pisała sms'a do przyjaciółki. "Doleciałyśmy, wszystko jest OK. Pogadamy później na Skypie jak będę już w domu. Tęsknie ; < love ; *". Wolnym krokiem podchodziła do drzwi samochodu, aby się nie przewrócić gdy patrzyła na ekran telefonu. Nagle ramieniem trącił ją jakiś koleś, który prawie biegł w stronę wejścia na lotnisko.
-Ej, no, co robisz ? - spytała zdenerwowana dziewczyna po polsku, zapominając o tym, że jest w Anglii i wypadałoby się posługiwać językiem angielskim.
-I'm sorry - powiedział chłopak, odwracając się w stronę poszkodowanej, zwolnił kroku, odwrócił się jeszcze raz w stronę Pauli i puścił jej oczko.
Dziewczyna stała obok samochodu i patrzyła na niego rozmarzonym wzrokiem. Po chwili gdy przystojniak znikł jej z oczu, weszła do auta.
- Muszę być chyba bardzo zmęczona, bo wydawało mi się, że ten chłopak to był Harry Styles - powiedziała Paulina śmiejąc się sama z siebie.
-Tak, to był on - odpowiedziała babcia, po czym odpaliła samochód i odjechała z terenu lotniska.
Chcieliście aby rozdziały były dłuższe, a więc proszę. : )
Rozdział jest genialny! tylko dlaczego skończył się w takim momencie ? ;D Viki112
OdpowiedzUsuńTu jest mój tt "Basiaa_1D" i bardzo bym prosiła żebyś mnie informowała jak już dodasz następny :) . A tak poza tym to bardzo podobał mi się ten rozdział :) .
OdpowiedzUsuńawww! boże ! :* ♥
OdpowiedzUsuńNie wiem czy Ci już dziękowałam ale podziekuje jeszcze raz. xd
Jestem Ci bardzo wdzieczna ze piszesz o mnie, na pewno nigdy nie zobacze Harrego ale przynajmniej dzieki tobie moge sobie to wyobrazić, wiec jeszcze raz dziekuje za wszystko. ;* xx ♥
czekam na nastepny ♥ Paula ;*
aww. świetnyy ! ♥ @misiakova
OdpowiedzUsuńja cię chrzanię ! . Harry ! *________* [ badboystory.blog.onet.pl ]
OdpowiedzUsuń